PO próbuje torpedować prace komisji śledczej! Wassermann dyscyplinuje Brejzę: „Prowadzi pan paskudną grę!”

Małgorzata Wasserman.jpeg

To było do przewidzenia! Platforma Obywatelska musi być w nie lada panice, skoro za wszelką cenę chce storpedować prace komisji śledczej. Dziś popis swoich możliwości dał poseł Krzysztof Brejza, który od tygodnia stara się udowodnić, że Prokuratura Krajowa rzekomo ukrywa dokumenty, dotyczące śledztw w sprawie Amber Gold. Awantura, do której doszło dziś na koniec prac komisji, skończyła się dla niego kompromitacją.

Brejza, który za wszelką cenę chce, by prace komisji nie ujawniły odpowiedzialności politycznej koalicji POPSL za aferę Amber Gold, po raz kolejny oskarżył Prokuraturę Krajową o ukrywanie dokumentów, które mogłyby mieć ważny wpływ na prace komisji. Szefowa komisji posłanka Małgorzata Wassermann miała jednak dość insynuacji posła Brejzy, tłumacząc mu, że dokumenty wciąż spływają do posłów komisji, gdyż rozsiane są po różnych prokuraturach w kraju. Ten jednak nie chciał przyjąć jej argumentacji i kreował się na „jedynego sprawiedliwego”, który walczy o prawdę w sprawie Amber Gold.

Prowadzi pan paskudną grę! Pan nieustannie usiłuje zepchnąć prace tej komisji na boczny tor. Dokumentów jest tak bardzo dużo, w różnych jednostkach, że będą płynęły do nas w różnym czasie.

– posłanka Wassermann nie owijała w bawełnę.

 

Małgorzata Wassermann wytknęła też posłowi Brejzie mitomanię. Zauważyła, że część wniosków, które zdaniem Brejzy składał jedynie on, poparli inni członkowie komisji.

Nie jest więc prawdą, że pan o cokolwiek musiał walczyć. To co pan uprawia jest niegodne. W swoich wypowiedziach uderza pan we wszystkich członków komisji.

– posłanka Wassermann wytykała Krzysztofowi Brejzie.

Szefowa komisji śledczej do sprawy Amber Gold przypomniała też posłowi Brejzie, w jaki sposób, potraktował komisję związany z Platformą Obywatelską nb szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak.

Na nasz wniosek, by przekazał nam dokumentację w sprawie Amber Gold przesłał nam segregator z broszurkami reklamowymi. Nie mogłam uwierzyć, że tak potraktowano komisję.

– ujawniła Małgorzata Wassermann.

 

Próby sabotowania prac komisji śledczej przez posła Krzysztofa Brejzę tylko potwierdzają, jak bardzo Platforma Obywatelska boi się prawdy. Wystarczyło bowiem zaledwie kilka posiedzeń komisji, by być pewnym, że bez politycznego parasola i niemal instytucjonalnej ochrony Marcina P. przez organy wymiaru sprawiedliwości, do tego przekrętu nigdy by nie doszło. Poseł Brejza może zaklinać rzeczywistość, ale prawda i tak wyjdzie na jaw.

 

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ