Prezydent Duda: „Jesteśmy w Europie jednym z najstabilniejszych krajów. Myślę, że wiele państw na Zachodzie zazdrości nam sytuacji”

Duda82.jpg

Prowadziliśmy w tej kwestii wszechstronne rozmowy. Wszystko jest wstępnie policzone i prezes ZUS zapewniła mnie, że będzie w stanie w terminie tę zmianę uwzględnić i będą gotowi na wejście tej ustawy

—mówił prezydent Andrzej Duda w portalu Interia.pl odnosząc się do przyjętej przez rząd reformy emerytalnej.

Prezydent podkreślił, że w perspektywie dalekosiężnej będzie potrzebna przebudowa systemu emerytalnego.

W perspektywie dalekosiężnej system emerytalny wymaga zmiany. Jestem zwolennikiem, aby w tej sprawie rozpocząć debatę z ekspertami, dyskutując m.in. o różnych możliwościach, np. o emeryturze obywatelskiej

—zaznaczył.

Podkreślił, że przy debacie nad systemem emerytalnym powinno pamiętać się o wskaźnikach demograficznych.

Nie możemy jednak pominąć wskaźników demograficznych, liczymy, że poprawi je program 500 Plus. Jeżeli będziemy prowadzić dobrą politykę gospodarczą, to młodzi ludzie nie będą z Polski uciekać

—tłumaczył.

Prezydent zaznaczył, że nowa ustawa emerytalna nie zmusza nikogo do przejścia na emeryturę.

Ona sprowadza się do możliwość przejścia na emeryturę, to nie jest obowiązek, to możliwość. To w sposób doraźny odpowiada oczekiwaniom społecznym. Są tacy, którzy już nie mogą pracować, a są tacy, którzy są silni i chcą pracować dalej

—podkreślił.

Pytany był również o zastój w inwestycjach.

Inwestycje podzielmy na dwie grupy: na zagraniczne i krajowe. Zainteresowanie firm zagranicznych Polską jest duże, miałem spotkania w rożnych krajach, gdzie podkreślano zainteresowanie inwestycjami w Polsce. Ruch w inwestycjach zagranicznych jest i mam nadzieję, że będzie większy. Przyznaję, że mamy problem z inwestycjami krajowymi, ale nie jest on czymś zaskakującym. (…) Wielokrotnie słyszałem od samorządów, że ich kłopoty finansowe spowodują, że ich zapał inwestycyjny będzie znacznie mniejszy. Tutaj jest zadanie dla wicepremiera Morawieckiego, aby stworzyć wsparcie dla samorządów, aby mogły inwestować

—tłumaczył.

Andrzej Duda odniósł się także do obietnic, które złożył podczas kampanii wyborczej „frankowiczom”.

Kwestia dotyczy spreadów. Zwyciężyła wola wyciągnięcia ręki do tych, którzy mają kredyt we frankach i w moim przekonaniu zostali oszukani. Banki powinny rozliczyć się z tymi, którzy doświadczyli nadużycia. Bardzo często zostali zmanipulowani, bo na przykład tłumaczono im, że kurs nie wzrośnie. Jest kwestia przewalutowania… To zadanie dla KNFNBP. Jeżeli chodzi o relacje z bankami, relacje związane z zabezpieczeniem kredytu, to te instytucje mają spore pole manewru

—zaznaczył prezydent, dodając:

Zobaczymy, ilu klientów będzie zainteresowanych przewalutowaniem. Powinniśmy pomóc tym, którzy znajdują się w trudnej sytuacji, a nie tym, którzy mają po osiem mieszkań za kredyty we frankach.

Pytany o kwotę wolną od podatku, odpowiedział:

Dla ludzi zamożnych, zarabiających po kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, to nie będzie miało znaczenia, ale tych, którzy zarabiają mało, liczy się każda złotówka. Mam nadzieję, że kwota wolna od podatku zostanie jeszcze w tym roku podwyższona. Ale liczę się z tym, że możemy nie być w stanie zrealizować wszystkich obietnic wyborczych w tak krótkim czasie. (…) Będzie to pewnie następowało w formule stopniowego podwyższania kwoty wolnej.

Prezydent podkreślił, że będzie „walczył”, aby Polacy, którzy wyjechali z Polski, m.in. do Wielkiej Brytanii wrócili do Ojczyzny.

Wielka Brytania jest – uważam – niestety zadowolona z pracy naszych rodaków. Chciałbym bardzo, żeby wrócili. Wiem, że wielu Polaków chciałoby wrócić do Ojczyzny. Będzie o nich konkurencja

—mówił.

Pytany o to, czym ma zamiar zachęcić Polaków do powrotu do kraju, odpowiedział:

Chociażby ustawą innowacyjną, która ma wspierać małe i mikro przedsiębiorstwa. Bo to często ludzie młodzi, którzy mają własną działalność gospodarczą

—podkreślił prezydent.

Prezydent mówił także o sytuacji politycznej w Europie i przyszłych wyborach w Niemczech.

Jesteśmy jednym z najbardziej stabilnych krajów w Europie. Mamy bardzo stabilną sytuację polityczną. W wielu krajach na zachodzie Europy – mam wrażenie – nam zazdroszczą. Sami borykają się z wieloma niepokojami, choćby w związku z migracjami

—zaznaczył.

Mówiąc o wyborach w Niemczech, Andrzej Duda pozytywnie ocenił rządy Angeli Merkel.

Zapewnia stabilność, która jest dla mnie bardzo istotna. W większości kwestii prowadzi wyważoną politykę. Mamy pewne tematy, w których zgoda między nami jest niepełna, chociażby NordStream 2. Rząd niemiecki dystansuje się od tego, tłumacząc, że to kwestia biznesowa, a nie polityczna. Uważamy inaczej. To jeden z przykładów. Jednak Niemcy generalnie prowadzą spokojną politykę europejską, jesteśmy takiej polityki zwolennikami

—mówił.

Pozytywnie ocenił również polską politykę zagraniczną.

Uważam, że jest dobrze prowadzona. Mówimy w Europie swoim głosem, a nie powtarzamy po kimś. W świecie też. Mamy wyznaczone cele, staramy się je realizować. Pierwszy cel to wzmocnienie pozycji NATO w naszej części Europy. (…) Udało się to zrealizować. Dzisiaj kolejne zadanie, to jest niestałe członkostwo w RB ONZ w latach 2018-2019. Działamy na tym polu z ministrem Waszczykowskim i panią premier, prowadzimy promocję Polski, staramy się o poparcie kolejnych krajów

źródło: wpolityce.pl

fot:youtube

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ