UJAWNIAMY! Nikt nie kontrolował łapówkarzy z krakowskiego sądu! Tego właśnie boi się Krajowa Rada Sądownictwa, walcząc z reformą sądów?

sad.png

W cieniu gigantycznej afery łapówkarskiej w Krakowie toczy się wojna środowiska sędziowskiego z reformą sądów, którą przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości. Czego domagają się sędziowie? Chcą, by resort sprawiedliwości nie kontrolował dyrektorów sądów oraz kwestii związanych z zamówieniami publicznymi. Kolejny rozdział w tej batalii napisało samo życie. Właśnie jednego z takich dyrektorów zatrzymali agenci CBA w związku z gigantycznymi przekrętami w sprawie zamówień publicznych. Portal wPolityce.pl ustalił, że brak należytego nadzoru prezesa krakowskiej apelacji nad m.in. dyrektorem sądu może stać się przedmiotem śledztwa.

Portal wPolityce.pl poinformował, że  rano CBA zatrzymał m.in. Dyrektora Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Główną Księgową tego sądu i Dyrektora Centrum Zakupów Dla Sądownictwa. Zatrzymani mieli przyjąć 10 milionów złotych łapówki. Proceder trwał kilka lat pod samym nosem krakowskich sędziów.

Z informacji, do których dotarł portal wPolityce.pl wynika, że nadzór prezesa Sądu Apelacyjnego nad administracyjnym kierownictwem sądu, którego przedstawiciele zostali dziś zatrzymani mógł być nieprawidłowy. Proceder przez lata rozgrywał się bowiem pod nosem prezesa sądu, a mimo to, nie wzbudziło to jego podejrzeń. Zdaniem rozmówców portalu wPolityce.pl., obdarzenie takim zaufaniem dyrektora sądu przez prezesa budzi poważne wątpliwości i kontrowersje. Wiele wskazuje na to, że sprawa afery korupcyjnej w Krakowie uderzy w całą kastę sędziowską.

 Co na to KRS?

Projekt wprowadzając pełną zależność dyrektora sądu od Ministra Sprawiedliwości i pozbawiając organy sądu wpływu na podejmowanie decyzji związanych z finansowaniem sądów prowadzi do sytuacji, w której funkcjonariusz władzy wykonawczej, posiadający pełnię kompetencji co do finansów sądu, nie będzie ograniczony jakimikolwiek decyzjami organów sądu. Minister Sprawiedliwości będąc w istocie jedynym zwierzchnikiem dyrektora sądu faktycznie przejmie pełnię uprawnień w zakresie funkcjonowania sądu jako odrębnej instytucji.

– czytamy w oświadczeniu Krajowej Rady Sądownictwa.

 

Krajowa Rada Sądownictwa idzie w tym rozumowaniu dalej i  stwierdza:

Dla zachowania niezależności władzy sądowniczej i jej odrębności od pozostałych władz konieczne są odpowiednie regulacje ustrojowe gwarantujące sądom i organom sądów wpływ na działalność sądów objętą zakresem kompetencji dyrektora sądu.

Zdaniem Rady przedstawiony projekt zmierza do zwiększenia wpływu władzy wykonawczej na władzę sądowniczą i narusza zasadę niezależności i odrębności od władzy wykonawczej.

Co to oznacza? KRS najwyraźniej chce, by administracyjny bałagan nadal godził w godność sędziowską. A może po wprowadzeniu reformy wyjdą na jaw informacje z ewent. audytów? to może budzić strach wśród „szczególnej kasty” sędziowskiej.

 

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ