Ostro w Senacie: Nie damy się zaszantażować. Nie pozwolimy sparaliżować państwa

zaryn.jpg

Zwracając się do senatorów wiceszef resortu spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński odpowiadał na zarzuty dotyczące rzekomej militaryzacji Senatu. Wiceminister Zieliński oznajmił do senatorów opozycji, że rząd nie da się zaszantażować.

Dzisiejsze obrany Senatu już od chwili ich wznowienia przebiegają niezwykle burzliwie. Jak informowaliśmy już na łamach portalu niezalezna.pl senatorowie Platformy Obywatelskiej, wspierani przez niektórych posłów tego ugrupowania, liczyli, że uda im się sparaliżować prace wyższej izby polskiego parlamentu. Powtórki z hucpy w Sejmie jednak nie będzie.
 

– Do tego doprowadzono w debacie publicznej, żebyśmy po 26 latach wolnej Polski musieli się teraz tłumaczyć z tego, że chcieliśmy odebrać byłym esbekom ich świadczenia. Po 26 latach wolnej Polski chcemy uregulować te kwestie, a wy nie chcecie na to pozwolić. Do tego doprowadziła dzisiejsza opozycja i ulica, która przez was została zorganizowana. Naprawdę tego nie widzicie? Nie damy się zaszantażować, nie damy sparaliżować państwa. W demokratycznych wyborach została wybrana większość parlamentarna, rząd po raz pierwszy od dawna realizuje swój program wyborczy, bo wy swojego nie realizowaliście. Teraz o, co chodzi? Do czego dążycie? – pytał wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński.

Jednocześnie wiceminister Zieliński odniósł się stanowczo do zarzutów o obecność policji w Sejmie i Senacie.

– Za waszych rządów państwo było teoretyczne. Nie było teoretyczne tylko wtedy, gdy trzeba było prowokować do zajść 11 listopada. Nie pozwolimy na to, żeby nastąpił paraliż państwa. To jest odpowiedź na to, dlaczego przy Sejmie i Senacie obecna jest policja – mówił wiceminister Jarosław Zieliński.

W trakcie debaty nad ustawą dezubekizacyjną senato r PiS Jan Żaryn zarzucił politykom PO, że choć wywodzą się podobnie jak PiS z jednego pnia „Solidarności”, teraz postanowili opowiedzieć się po stronie byłych ebeków i ubeków.

– Tak się składa, że ta przeszłość dni ostatnich wskazuje że faktycznym powodem tego wniosku jest niechęć do procedowania nad jedną tylko ustawą – dezubekizacyjną. Tak się składa, jak i senatorowie PiS jak i znaczna część senatorów PO wywodzimy się z tego samego pnia – Solidarności. A teraz nie chcecie debatować nad ustawą, która dawno powinna być uchwalona. Stajecie się solidarni wobec tych ubeków i esbeków. A jak się nazywała w przeszłości solidarność z UB-kami i SB-kami? Kolaboracja. Chcecie być kolaborantami? – mówił Jan Żaryn.

Za swoje słowa senator Żaryn później jednak przeprosił i postanowił złagodzić swoją wypowiedź.

– Dla dobra tej debaty bardzo chętnie przepraszam. Mam nadzieję, że to nam wspólnie pomoże w pracach nad tą ustawą – oświadczył prof. Żaryn.

fot: youtube
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ