Cezary Morawski zdementował informacje prasowe o dyscyplinarnych zwolnieniach 12 osób, poza jedną

front.jpg

Cezary Morawski Dyrektor Teatru Polskiego w przedostatni dzień roku zaprosił dziennikarzy na konferencję prasową. Dyrektorowi towarzyszyła Aldona Struzik, jedna z wielu etatowych aktorek. Jedna z Zespołu, która nie protestuje. I dobrze, że była, bowiem dotychczas dziennikarze słuchali wypowiedzi tylko i wyłącznie aktorów z Inicjatywy Pracowniczej.

Cezary Morawski zdementował informacje prasowe o dyscyplinarnych zwolnieniach 12 osób, poza jedną, która dopiero je otrzyma, a jest nim kierownik literacki Piotr Rudzki . Na dzisiaj, trzy osoby otrzymały zwolnienia w trybie ustawowym, tj. Anna Ilczuk, Marta Zięba i Andrzej Kłak.

Morawski podkreślił jeszcze raz, że spośród wszystkich pracowników teatru – 20% z Inicjatywy Pracowniczej protestuje, destabilizuje pracę pozostałym aktorom i pracownikom technicznym. Ich postawa szokuje zarówno pozostałych aktorów jak i widzów, pomimo to, teatr pracuje. Poza bieżącą pracą Zespół, bierze udział w próbach do dwóch spektakli, których premiery odbędą się w styczniu i marcu 2017 roku. Trwają również rozmowy z aktorami spoza Teatru Polskiego, z niektórymi wkrótce zostaną podpisane umowy.  Do Zespołu, tak jak było dotychczas,  zapraszani są gościnnie inni aktorzy i niedługo będzie można mówić już o nazwiskach .

Dyrektor wspomniał o rozmowie z marszałkiem Przybylskim. Oprócz postulatów Inicjatywy Pracowniczej, poruszano sprawy finansowe i kadrowe. W związku z oświadczeniem Inicjatywy Pracowniczej, tuż po wizycie u Marszałka, Dyrektor powiedział:

kolejny raz, niektóre przekazy w mediach informowały o czymś, czego w ogóle nie było. Nie było mowy o zatrudnieniu dyrektora artystycznego. Mój kontrakt, nie przewiduje takiej osoby (…) w złożonej przeze mnie aplikacji nie składałem deklaracji zatrudnienia dyrektora artystycznego (…)mam nadzieję, że po rozmowach, które podejmę z Tomaszem Lulkiem przedstawicielem Inicjatywy Pracowniczej, uda się ugasić pożar i będziemy mogli swobodnie i kreatywnie pracować.

nadto, przywołał wypowiedź Marszałka Przybylskiego, który powiedział:

Na warunkach Inicjatywy Pracowniczej jakikolwiek kompromis jest niemożliwy

Zatem tylko i wyłącznie wspólne rozmowy, nie żądania, mogą przynieść oczekiwaną normalność w teatrze.

 

Aldona Struzik zwróciła się do dziennikarzy i kolegów aktorów:

Garstka odważnych ludzi, nie protestujących aktorów, tych co do Was wychodzą, bo reszta nie podnosi głowy, narażona jest „na strzały” ze strony nieprzychylnych mediów. Tak nie może być. Nie wiem dlaczego media interesują się tylko Inicjatywą Pracowniczą. Przecież to nieprawda, że wszyscy strajkujemy.

Nie stoimy z zaklejonymi ustami i nie będziemy tego robić. Jeśli jest problem to rozwiązuje się go dyskutując. Aktor ma zobowiązania wobec Zespołu i wobec widza.

Bardzo się cieszę, że dzisiaj mogę powiedzieć, że nie strajkuję, nie protestuję (…) chcę normalnie pracować. Nowemu dyrektorowi trzeba dać szansę (…) do tej pory przeszkadza w tym część moich kolegów i przykro powiedzieć, ale media też.

i dalej

Mam ogromny apel do kolegów: chcielibyśmy spokojnie pracować. Kiedy doświadczymy normalności w pracy?! To co się teraz dzieje to jest katastrofa. Zespół jest zmęczony, stosunki w zespole są trudne, gdy wyciągam rękę a ktoś mi jej nie podaje… dlaczego tak jest, nie rozumiem tego.

Nie rozumiem również zachowania tych, którzy przedstawiają zwolnienia lekarskie, przecież nasz zawód jest misyjny (…) jeśli aktora nie ma w garderobie 45 minut przed spektaklem to znaczy, że …umarł. Nie może być tak, że aktorzy nie grają, bo się obrazili. Przedstawiają zwolnienia lekarskie, spektakle trzeba odwoływać (…) to także brak szacunku dla tych, którzy przyszli do teatru a zastają… Niejednokrotnie grałam z różnymi przypadłościami. Igor Przegrodzki w dniu śmierci mamy wyszedł na scenę. Normalnie grał.

Poprzedni dyrektor miał dużo spektakli, nie wszystkie mu wyszły. To się zdarza. Mamy trzy sceny, toteż repertuar może być zróżnicowany. Część widzów chciałaby innych przedstawień, niż do tej pory proponowaliśmy.

Bardzo cieszę się, że Marszałek Przybylski pragnie wysłuchać  również nas, znaczną większość aktorów i kolegów technicznych.

 

Na zakończenie, dyrektor Morawski złożył serdeczne życzenia noworoczne, dziennikarzom, widzom i czytelnikom, ufając, że w przyszłym roku spotkamy się wszyscy w lepszej atmosferze. Do siego roku.

 

Małgorzata Paw

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ