Wstrząsające relacje gości klubu w Stambule

stu.jpg

Uzbrojony mężczyzna zabił blisko 40 osób bawiących się na imprezie sylwestrowej w nocnym klubie w Stambule. Nie ma informacji o tym, by wśród ofiar byli Polacy – podało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

 W klubie przebywało około 800 osób. Gubernator Stambułu twierdzi, że napastnik działał sam. Był uzbrojony w broń długą i zanim wszedł do klubu zastrzelił policjanta, po czym  otworzył ogień do bawiących się ludzi.

Goście klubu którzy przetrwali atak przekazali mediom wstrząsające relacje z tego zdarzenia.

 

 Dobrze się bawiliśmy, nagle wszyscy zaczęli uciekać. Mój mąż powiedział: „Nie bój się”, po czym przewrócił się na mnie. Ludzie po mnie przebiegali. Wtedy zemdlałam. Gdy odzyskałam przytomność mój mąż był cały we krwi. Ludzie byli zbroczeni krwią  mówiła Sinem Uyanik.

Kobieta musiała wydostać się spod kilku ciał, aby wyjść z klubu. Jej mąż został ranny i przewieziono go do szpitala.

– Nie widziałem kto strzelał, ale gdy padły pierwsze wystrzały ludzie zaczęli uciekać. Policja zjawiła się szybko – napisał na Twitterze turecki piłkarz Sefa Boydas. Mężczyzna musiał wynieść na plecach swoją dziewczynę, bo wysokie obcasy spowalniały ich ucieczkę.

Początkowo w mediach pojawiła się informacja, że napastnik miał być przebrany w strój św. Mikołaja. Na nagraniach widać jednak, że był ubrany na biało, a na głowie miał jedynie czapkę. Trwają poszukiwania sprawcy.

źródło: niezalezna.pl

foto: twitter.com/printscreen

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ