Przemysław Piwowarski, prezes stowarzyszenia Wielki Śląsk. Poprzednia władza wydała kibicom wojnę [nasz wywiad]

Kibice Śląska Wrocław w przededniu pielgrzymki na Jasną Górę opowiadają o sobie, swoich marzeniach, rodzinach i przekazywaniu wartości. Prezes stowarzyszenia Wielki Śląsk o zrealizowanych postulatach przekazanych premier Szydło w ubiegłym roku i poprzednich rządzących.

MP Państwa Stowarzyszenie właśnie organizuje pielgrzymkę na Jasną Górę. Ile do tej pory jest już zapisanych? I jak było w roku ubiegłym?

PP Przed nami już 9 Pielgrzymka Kibiców na Jasną Górę. Z roku na rok do
Częstochowy przyjeżdża coraz więcej fanów z rożnych klubów. Cała inicjatywa
na stałe wpisała się już w kalendarz kibicowski i jest ważnym wydarzeniem
dla społeczności polskich kibiców. Ciężko dokładnie określić liczbę
uczestników, ale szacuje się, że na ostatniej pielgrzymce zjawiło się blisko
5 tysięcy sympatyków różnych klubów sportowych. Fani Śląska Wrocław od
początku stanowią jedną z najliczniejszych grup. W zeszłym roku było nas
około 300 osób. Na tydzień przed zbliżającą się pielgrzymką zapisanych było
blisko 100 osób. To jednak tylko zorganizowana grupa, która jedzie na
organizowany wyjazd przez Stowarzyszenie Kibiców Wielki Śląsk. Wielu fanów
Śląska jedzie prywatnymi autami. Także również w tym roku spodziewamy się na
Jasnej Górze kilkusetosobowej grupy kibiców Śląska.

MP Co możecie o sobie powiedzieć? Dlaczego to robicie?

PP Jesteśmy normalnymi ludźmi, którzy mają pasje i marzenia. Trybuny
odzwierciedlają cały przekrój społeczny. Nikt nie patrzy na drugiego z
jakiego jest domu i co posiada. Łączy nas nasz klub. Śląsk nas jednoczy.
Wiadomo, że tak jak w każdej dużej grupie są różne większe lub mniejsze
frakcje, które mają swoje priorytety, ale wszystkim nam zależy by nasz klub
był najlepszy.

MP A po co jedziecie na Jasną Górę i co to dla Was znaczy?

Myślę, że to indywidualna kwestia każdego, który tam jedzie. Akurat tak się
składa, że pielgrzymka wypada na samym początku roku. To dobry czas, by
pomodlić się za ojczyznę czy bliskie osoby. Wielu pewnie też jedzie tam by
poczuć jej wyjątkowy charakter. Jasna Góra to jedyne miejsce, gdzie kibice
chodzą w swoich barwach wymieszani między sobą. Na stadionach fani są
rozdzieleni wysokimi płotami i szpalerem ochrony. W Częstochowie czuć ten
patriotyzm. Poruszane są tam tematy ważne dla naszej ojczyzny. Osoby
zaangażowane mają poczucie, że dzieje się tam coś ważnego i po prostu trzeba
tam być.

MP Nie da się ukryć, że nie jesteście popularną grupą. Mainstremowe media pokazują Was, zazwyczaj w negatywnym świetle, często jak chuliganów. Działania waszego Starzyszenia pokazują jednak inny obraz – upominacie się o niezłomnych, mówicie bandytom o ich czynach, organizujecie patriotyczne eventy itd. Dlaczego w szerszym świetle pokazywana jest tylko ta gorsza strona?

PP To prawda. Nigdy nie byliśmy pupilami mediów, ale też jakoś o to nie
zabiegamy. Takie nastały czasy, że liczy się tania sensacja. Lepiej pokazać
jakieś negatywne wydarzenia, bo one lepiej się sprzedają niż pozytywne
wzorce płynące ze środowiska, które się opluwało. Jako Stowarzyszenie
Kibiców Wielki Śląsk przeprowadziliśmy setki takich pozytywnych akcji i
nikogo to nie interesowało. Tylko w ostatnim czasie przeprowadzaliśmy
zbiórkę na sztandar z Inką, która została patronką Liceum Ogólnokształcącego
nr.1 we Wrocławiu, zbieraliśmy przybory szkolne dla polskiej młodzieży z
byłych Kresów, odwiedziliśmy Domy Dziecka w Oleśnicy i Środzie Śląskiej.
Jednak nie spotkało się to z zainteresowaniem mediów. Gdy na
stadionie prezentowane są patriotyczne oprawy z udziałem pirotechniki,  to
potem niektóre media rozpisują się jacy to źli są Ci kibice.

MP Porozmawiajmy chwilę o polityce. Jaki był stosunek rządu PO-PSL do kibiców? Z zewnątrz wyglądało to na nastawienie konfrontacyjne, jednak takie traktowanie
wcale Was nie zniechęciło do dalszego działania.

PP Poprzednia władza wydała kibicom wojnę. Jak się ona skończyła to wszyscy już
wiemy. Czym były większe szykany i restrykcje to środowisko się mocniej
jednoczyło i jeszcze bardziej dawało wyraz swojego niezadowolenia. Tej
władzy już nie ma, ale tak jak Pani stwierdziła nie wszystkie sprawy do
końca są załatwione. Trzeba przyznać, że w ostatnim czasie zrobiono
wiele, by upamiętnić prawdziwych polskich bohaterów i ich heroiczne czyny.
Państwowe pogrzeby Żołnierzy Niezłomnych w Warszawie i Gdańsku z udziałem
najwyższych władz Polski były bardzo symboliczne i piękne. Do tego miało
miejsce wiele innych wydarzeń przywracających pamięć o bohaterach, którzy za
naszą wolność zapłacili najwyższą cenę, a w III RP dotąd byli zapomniani.

MP W ubiegłym roku premier Szydło otrzymała od Was postulaty. Czy był odzew? Co udało się do tej pory premier zrealizować?

PP Wiele z tych postulatów zostało wypełnionych, a wiele ma być jeszcze wypełnionych. Osobiście myślę, że nie będzie problemów by docelowo wszystkie te postulaty zostały spełnione, bo zawarte w nich zagadnienia nie dotyczą nas kibiców jako uprzywilejowanej grupy tylko upomnieliśmy się w nich o sprawy ważne dla naszej ojczyzny.  Dla mnie najważniejsze spełnione postulaty to: „Prowadzenie aktywnej polskiej polityki historycznej sławiącej naszą ojczyznę w oparciu o polskich bohaterów i wspieranie polskiej kultury przez działania patriotyczne” , „Stanowienie przywilejów i ochrony prawnej dla polskich bohaterów narodowych, bojowników o wolną Polskę w czasie II wojny światowej, jak i po jej zakończeniu m.in.  „żołnierzy wyklętych” oraz „Dofinansowanie mediów narodowych i działań mających na celu promocję naszej ojczyzny”.
Małgorzata Paw

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ