Piotr Duda w Radiu Maryja: Wyjdziemy w obronie demokracji wywalczonej przez „Solidarność”. „Domagamy się, by nikt nie zmieniał władzy na ulicy”

fot: youtube

Pokazaliśmy, że jesteśmy dla rządu partnerem, ani rząd nie jest naszym narzędziem, ani my nie jesteśmy narzędziem w rękach rządu. Jesteśmy partnerami, a rząd jest prospołeczny, więc wiele udaje nam się wywalczyć

— mówił w rozmowie z Radiem Maryja Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”.

Piotr Duda podkreślił, że komunikat na temat marszu „Solidarni Polacy w obronie demokracji” zostanie przekazany publicznie 10 stycznia. Jak zaznaczył, chodzi o pokazanie, że demokracja w Polsce ma się dobrze.

Duda na antenie radia chwalił ubiegły rok za zmiany, o które przez wiele lat walczyła „Solidarność” jako związek zawodowy i jako obywatele – wymieniając prawa pracownicze, czy kwestię płacy minimalnej i systemu emerytalnego.

Trzeba jasno powiedzieć, że opozycja totalna głosowała w tych wszystkich społecznych sprawach negatywnie. Była przeciwko płacy minimalnej, klauzuli społecznej, wiekowi emerytalnemu

— mówił.

Domagamy się tego, by nikt nie zmieniał władzy na ulicy!

— powiedział Duda, podkreślając jednocześnie, że każdy ma prawo do swoich poglądów, ale zmiana powinna się dokonywać przy urnach wyborczych, a nie ulicy.

Piotr Duda odniósł się do sprawy okupacji sejmowej przez polityków PO i Nowoczesnej.

To jest jeden wielki skandal

— ocenił.

Przypominamy sobie nasze marsze w obronie wolnych mediów, TV Trwam, zgody na multipleks, śmiali się z nas wszyscy i jakoś nie było tych wszystkich obrońców demokracji

— mówił dalej szef „Solidarności”.

Totalna opozycja będzie szukała każdego pretekstu (…) by ośmieszyć nasz kraj na arenie międzynarodowej

— dodał.

I tylko dlatego, że nie chce się pogodzić z wynikiem wyborów, bo myśleli, że Polska należy do nich, a my będziemy tylko na nich pracować. Uważamy, że Polska jest krajem demokratycznym i każdy ma prawo do swoich poglądów, ale do zmiany rządu są określone procedury, czyli wybory

— powiedział Duda.

Wychodzimy przede wszystkim jako obywatele z różnych środowisk pod barwami narodowymi, by bronić tych zasad demokratycznych, wywalczonych i w ‘80 roku, okupionych ofiarami stanu wojennego i strajkami ‘88 roku

— mówił o zapowiadanym marszu.

Solidarni w obronie demokracji i praw pracowniczych – tak powinniśmy to interpretować, a nie w obronie rządu czy PiS

— dodał.

Przewodniczący NSZZ „Solidarności” tłumaczył również, że wypowiedź o „przykryciu czapkami” jest nadintepretowana ze strony opozycji.

Gdy mówię, że wyjdziemy na ulice i się policzymy, przykryjemy czapkami – czyli policzymy się kogo będzie więcej. Moje słowa są przekręcane

— mówił, dodając zarazem, że nikt tych z samych ludzi, którzy go o to oskarżają, nie zwracają uwagi na słowa Bronisława Komorowskiego, sędziego Stępnia czy Lecha Wałęsy nawołujące do użycia siły przeciwko rządowi.

Duda wypowiedział się także na temat KOD-u i opozycji.

Nazywam ich Komitetem Obrony „swojej” Demokracji

— powiedział.

KOD powstał dlatego, że nie podoba im się ten rząd. Nie mają żadnych granic świętości

— wypomina Duda marsz zorganizowany 13 grudnia.

Esbecy wychodzą przed Sejm i martwią się o swoje emerytury?

— mówił dalej.

Na naszych oczach mamy do czynienia z konsekwencjami tzw. „grubej kreski”, ale dziś powoli zostaje ona gumkowana. I to jest dla nas najważniejsze. (…) Stąd wściekłość opozycji totalnej, która wspiera stary, komunistyczny, betonowy układ

— stwierdził.

Pytany o reformę edukacji, Piotr Duda mówił:

Ta Platforma Obywatelska, która wyrzuciła 3 ml podpisów obywateli, (…) wtedy jakoś nie słuchała obywateli, że chcieli wypowiedzieć w ważnych sprawach. Teraz z ZNP będą zbierać podpisy pod referendum?

W tej chwili ustawa o oświacie została przyjęta. Mam nadzieję, że to dociera do nich

— powiedział szef „Solidarności”.

Wszyscy maja prawo angażować się w sprawy społeczne, ale hipokryci, którzy obywatelskość mieli za nic?

— podkreślił.

Czy „Solidarność” stanęłaby w obronie miejsc pracy nauczycieli, gdyby reforma doprowadziła do takich wydarzeń? Piotr Duda zapewnił:

To na pewno „Solidarność” stanie w obronie tych nauczycieli.

Jak podkreślił Piotr Duda, popiera wprowadzane zmiany w oświacie.

Jako rodzic zgadzam się tą reformą.

Piotr Duda mówił również o roli związków zawodowych w dzisiejszej Polsce.

Pokazaliśmy, że jesteśmy dla rządu partnerem, ani rząd nie jest naszym narzędziem, ani my nie jesteśmy narzędziem w rękach rządu. Jesteśmy partnerami, a rząd jest prospołeczny, więc wiele udaje nam się wywalczyć

— mówił.

Jak zaznaczył, gdyby do władzy dzisiaj doszła „liberalna ekipa szkodników”, to wszystkie wywalczone uprawnienia zostałyby wyrzucone do kosza.

Jesteśmy dla bardzo ważnych spraw społecznych i będziemy się wypowiadać. Rok 2016 pokazał, że bez demonstracji można osiągnąć wiele w dialogu społecznym

— dodał Duda.

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ