VII Orszak Trzech Króli [relacja / galeria]

Objawienie Pańskie, bardzo ważne święto w kościele katolickim, jest radosnym, publicznym wyznaniem wiary.

We Wrocławiu po raz siódmy „z Katedry, centrum duchowym Orszak Przejdzie ulicami miasta do Rynku, centrum społecznym”, powiedział proboszcz Katedry pw. Jana Chrzciciela. A na rozesłanie wierni usłyszeli:

„Musi być czas na modlitwę i adorację, to są warunki jakie winniśmy spełnić aby Jezus był z nami

I aby wszyscy, którzy go szukają, znaleźli, tak jak mędrcy ze wschodu”.

Orszak tradycyjnie wyruszył z Ostrowa Tumskiego. Nieopodal Pomnika kard. Kominka napotkał śpiących pasterzy, którzy ochoczo przyłączyli się do tłumu zmierzającego do Betlejem. Zmierzając w kierunku Pl. Dominikańskiego Orszak napotkał Świętą Rodzinę, która szukała dla siebie miejsca. Spektakularne sceny walki dobra ze złem widziano na ul. Oławskiej. Tam Anioł w walce pokonał diabła. Zło odeszło. Od tej pory do stajenki – Orszakowi towarzyszył anielski chór.

Pragnę wszystkim, podziękować, zwłaszcza rodzinom – rodzicom z małymi dziećmi . Cała teologia została dzisiaj wyłożona, bo dzisiejszy Orszak Trzech Króli przypomina nam o wydarzeniu sprzed dwóch tysięcy lat, kiedy to poganie poznali Jezusa i przyszli do Niego by sie pokłonić. Jest to dzień, gdzie Dzieciątko Jezus objawia siebie nie tylko Izraelitom ale całemu światu.

Dzięki temu, że Ten Dzień jest wolny od pracy, przeżywamy go tak jak należy, zdajemy sobie sprawę z wagi tej uroczystości (…) zachowaliście się jak mędrcy ze wschodu. Bo oni, jak wrócili do swoich krajów głosili Prawdę, głosili Słowo, zatem i wy idźcie i głoście Jezusa Chrystusa.

Jedna z rodzin powiedziała:

„przyszliśmy, żeby włączyć się do Orszaku Trzech Króli i pokłonić się Dzieciątku Jezus. Moje dzieci pamiętają, że trzeba włożyć inny strój. W tym roku syn był…małym diabłem a córeczka służką św. Jadwigi.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ