Kutz atakuje Kaczyńskiego: „pokrętny psychopata dorwał się do władzy i bezkarnie kiereszuje instytucje”

fot: youtube

Wszystkie ręce na pokład dla ratowania PO i walki z rządem PiS? Patrząc na wynurzenia Kazimierza Kutza w „Wyborczej” stwierdzić można, że tak właśnie jest. Były senator PO twierdzi, że z racji wieku może powiedzieć więcej i wściekle atakuje PiS i Jarosława Kaczyńskiego.

Kazimierz Kutz ogłosił koniec swojej politycznej aktywności, ale kiedy tylko może szkaluje PiS w bardzo niewybredny sposób. Okazuje się, że reżyser jest jednym z dyżurnych politycznych hejterów, a że okupacja Sejmu coraz mniej interesuje Polaków, Petru i Kijowski się skompromitowali, to trzeba w walce z rządem sięgać i po takie „autorytety” totalnej opozycji.

Pobelzebubję sobie na starość

—ogłasza reżyser w swoim tekście dla katowickiej „Wyborczej” i zaczyna swój atak.

(…) świat psuje się w wielu miejscach z przyspieszeniem niespodziewanym. Polska zdaje się przewodzić tej tendencji w Europie, bo w PiS przyjęli założenie, że w skali minionego roku zło niesprawiedliwości społecznej przytuliło się do niej w spektakularny sposób

—zaznacza Kazimierz Kutz.

Odżyła polska głupota, wymendlował się wódz i ten wielopokoleniowy zenft nieszczęsnej historii poddał się instynktowi niszczycielskiemu i zbiera teraz swoje żniwa

—napisał.

**Były senator PO postanowił też wulgarnie zaatakować Jarosława Kaczyńskiego.

Wyrósł na nim psuja, jakiego jeszcze nie było, pokrętny psychopata dorwał się do władzy i bezkarnie kiereszuje instytucje, na których stoją współczesne państwa o europejskim rodowodzie

Kutz twierdzi, że naród da radę otrząsnąć się, totalna opozycja pomoże i jeszcze będzie dobrze…

Ale ta choroba nie przetrwa nowego roku, bo ma znamiona epidemicznej, ponieważ poza strukturami partyjnymi, w odpowiedzi na nawałnicę niszczącą demokratyczne instytucje i wolność obywateli, społeczeństwo przeobraża się w zorganizowany zbiór obywatelski i dynamicznie korzysta z prawa nieposłuszeństwa wobec rządzących

—pisze i straszy, że ostrzega przed siłowym rozwiązaniem protestu w sali kolumnowej Sejmu.

Gong zabrzmi 11 stycznia

—ogłasza.

Biadolenie odsuniętych od władzy polityków i sytych celebrytów o zagrożeniu demokracji to histeria w czystej postaci.

wpolityce.pl /katowice.wyborcza.pl

6 KOMENTARZE

  1. Warto przypomnieć, że ten sam „autorytet moralny” na łamach katowickiej mutacji GW pisał, że święto 11 listopada to świętowanie nacjonalizmu, faszyzmu i nietolerancji. Dla niego to święto mogłoby nie istnieć. Ale zważywszy, że to wychowanek stalinowskiej szkoły filmowej jego bełkot nie powinien dziwić.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj