Kutz atakuje Kaczyńskiego: „pokrętny psychopata dorwał się do władzy i bezkarnie kiereszuje instytucje”

Wszystkie ręce na pokład dla ratowania PO i walki z rządem PiS? Patrząc na wynurzenia Kazimierza Kutza w „Wyborczej” stwierdzić można, że tak właśnie jest. Były senator PO twierdzi, że z racji wieku może powiedzieć więcej i wściekle atakuje PiS i Jarosława Kaczyńskiego.

Kazimierz Kutz ogłosił koniec swojej politycznej aktywności, ale kiedy tylko może szkaluje PiS w bardzo niewybredny sposób. Okazuje się, że reżyser jest jednym z dyżurnych politycznych hejterów, a że okupacja Sejmu coraz mniej interesuje Polaków, Petru i Kijowski się skompromitowali, to trzeba w walce z rządem sięgać i po takie „autorytety” totalnej opozycji.

Pobelzebubję sobie na starość

—ogłasza reżyser w swoim tekście dla katowickiej „Wyborczej” i zaczyna swój atak.

(…) świat psuje się w wielu miejscach z przyspieszeniem niespodziewanym. Polska zdaje się przewodzić tej tendencji w Europie, bo w PiS przyjęli założenie, że w skali minionego roku zło niesprawiedliwości społecznej przytuliło się do niej w spektakularny sposób

—zaznacza Kazimierz Kutz.

Odżyła polska głupota, wymendlował się wódz i ten wielopokoleniowy zenft nieszczęsnej historii poddał się instynktowi niszczycielskiemu i zbiera teraz swoje żniwa

—napisał.

**Były senator PO postanowił też wulgarnie zaatakować Jarosława Kaczyńskiego.

Wyrósł na nim psuja, jakiego jeszcze nie było, pokrętny psychopata dorwał się do władzy i bezkarnie kiereszuje instytucje, na których stoją współczesne państwa o europejskim rodowodzie

Kutz twierdzi, że naród da radę otrząsnąć się, totalna opozycja pomoże i jeszcze będzie dobrze…

Ale ta choroba nie przetrwa nowego roku, bo ma znamiona epidemicznej, ponieważ poza strukturami partyjnymi, w odpowiedzi na nawałnicę niszczącą demokratyczne instytucje i wolność obywateli, społeczeństwo przeobraża się w zorganizowany zbiór obywatelski i dynamicznie korzysta z prawa nieposłuszeństwa wobec rządzących

—pisze i straszy, że ostrzega przed siłowym rozwiązaniem protestu w sali kolumnowej Sejmu.

Gong zabrzmi 11 stycznia

—ogłasza.

Biadolenie odsuniętych od władzy polityków i sytych celebrytów o zagrożeniu demokracji to histeria w czystej postaci.

wpolityce.pl /katowice.wyborcza.pl

PODZIEL SIĘ

6 KOMENTARZE

  1. Warto przypomnieć, że ten sam „autorytet moralny” na łamach katowickiej mutacji GW pisał, że święto 11 listopada to świętowanie nacjonalizmu, faszyzmu i nietolerancji. Dla niego to święto mogłoby nie istnieć. Ale zważywszy, że to wychowanek stalinowskiej szkoły filmowej jego bełkot nie powinien dziwić.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ