Mieszkowski: „mamy do czynienia z narastającą falą nienawiści wobec odmienności”

Mieszkowski - janusz.jpg

Krzysztof Mieszkowski razem z z partyjną koleżanką Joanną Augustynowską wystosowali  list na początek 2017 roku. Posłowie postanowili podsumować 2016 rok na Dolnym Śląsku i stwierdzili, że jest coraz gorzej, czemu winne są władze – samorządowe i centralne.

List Mieszkowskiego i Augustynowskiej został skierowany m.in. do prezydenta Wrocławia i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Posłowie opublikowali go także na Facebooku.

Nowy Rok na Dolnym Śląsku otwiera szereg kompromitujących wydarzeń, których ofiarami padli obcokrajowcy mieszkający i pracujący w naszym kraju

—zaczynają swój wywód.

Posłowie Nowoczesnej, aby poprzeć swoją tezę, postanowili odwołać się nawet do słów św. Jana Pawła II.

Wskutek wieloletniej ignorancji zarówno władz centralnych, jak i samorządowych mamy do czynienia z narastającą falą ksenofobii, strachu i nienawiści wobec wszelkiej odmienności. Szczególnie gorzko widać to w Stolicy Dolnego Śląska, która od lat promuje się zaczerpniętym z wypowiedzi Jana Pawła II mianem „Miasta Spotkań”. Niestety wydarzenia pierwszych dni 2017 roku, jak również te z poprzedzających go miesięcy – m.in. spalenie kukły Żyda, szereg antyimigranckich manifestacji, niszczenie podobizn polityków i intelektualistów, zapraszanie na odczyty homofobicznych pseudonaukowców – każą zrewidować zasadność używania tego tytułu

—rzucają oskarżenia i apelują.

Oczekujemy zarówno od MSWiA, jaki i od wrocławskiego ratusza oraz władz województwa zdecydowanych kroków prawnych wobec sprawców ww. przestępstw. Jako Państwo członkowskie Unii Europejskiej jesteśmy zobowiązani do ochrony nie tylko obywateli Polski, ale również naszych gości i przyjaciół z zagranicy. W dojrzałych demokracjach nie ma miejsca dla rasizmu, ksenofobii i przemocy wobec mniejszości

I wszystko jasne. Dla nich Polska jest za mało nowoczesna i za mało europejska. Zapominają też, jak bardzo zmieniła się w czasie ostatnich dwóch lat sytuacja w całej Europie – właśnie ze względu na europejska politykę otwartości wobec imigrantów. Obawa przed nimi nie wzięła się z niczego, co oczywiście nie tłumaczy żadnych chuligańskich i nagannych wybryków Poza tym, czy posłowie Nowoczesnej nie powinni najpierw uderzyć się w swoje własne piersi i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy sami nie jątrzą i nie dzielą społeczeństwa… ?

źródło: wpolityce.pl

Foto: Janusz Wolniak

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ