Już wiadomo dlaczego przedstawiciele Komitetu Obrony Demokracji tak bardzo chcą przeprowadzenia audytu i uporządkowania swoich finansów! Jak ustalił portal wPolityce.pl, w resorcie spraw wewnętrznych rozważana jest koncepcja, by zwrócić się do KOD o szybsze, niż przewiduje to prawo, ujawnienie jak rozdysponowano pieniądze ze zbiórek komitetu.
Wprawdzie MSWiA zaakceptowało sprawozdanie z przeprowadzonej zbiórki KOD, ale wciąż czeka na przedstawienie raportu z wydatkowania legalnie zebranych funduszy.
Teoretycznie organizatorzy zbiórki dla KOD mają na to jeszcze prawie 10 miesięcy, ale wątpliwości, które pojawiły się w związku z ujawnieniem faktur, z których wynikało, że firma Kijowskiego zarobiła na rzekomych usługach informatycznych dla KOD ponad 90 tys. złotych, mogą przyspieszyć całą procedurę.
Trwają konsultacje w departamentach resortu, czy możliwe jest przyspieszenie raportu o wydatkowaniu pieniędzy. To ważne, gdyż ze wstępnych zapewnień KOD wynikało, że z pieniędzy, które dostarczyła zbiórka nie finansowano żadnych umów cywilnoprawnych. sprawa faktu, rzuca na powyższe stwierdzenie, cień wątpliwości.
– mówi portalowi wPolityce.pl jeden z urzędników resortu.
W sprawozdaniu KOD, które opublikowano na stronie internetowej komitetu, możemy przeczytać, że ludziom KOD udało się uzbierać ponad milion złotych. Za te pieniądze ruch miał finansować swoje działania. W sprawozdaniu nie ma jednak śladu po kosztach, które wynikały z podpisania umów z Mateuszem Kijowskim.
Komitet Społeczny nie przeznaczał środków ze zbiórki publicznej na wynajem biur, nie zatrudniał pracowników ani nie wypłacał wynagrodzeń na podstawie umów cywilnoprawnych.
– czytamy na internetowej stornie KOD.
Audyt z rozliczenia na co wydano zebrane pieniądze może stać się gwoździem do trumny nie tylko dla samego Mateusza Kijowskiego, ale także dla całej wiarygodności Komitetu Obrony Demokracji.
źródło: wpolityce.pl
fot: youtube
















