W Zakładzie Karnym przy ul. Kleczkowskiej strażnicy więzienni przez pięć lat byli ponad prawem

 Strażnik więzienny Artur K., pracownik Zakładu Karnego przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu niebawem sam trafi za kratki. Akt oskarżenia obejmuje 28 zarzutów dla niego i sześciu innych strażników.

Zgromadzone dowody obejmują lata 2007 – 2013 a zarzuty dotyczą sutenerstwa, łapówkarstwa, zaopatrywania więźniów w przeróżne dobra luksusowe, zlecanie wymierzenia kary na niepokornych więźniach. Artur K. wymierzał kary osobiście. Wykorzystywał swoją zwierzchność, więźniowie mówią, że był sadystą.

Za umożliwianie osadzonym wchodzenia na oddział kobiecy, Artur K. inkasował   od 50 zł do 100zł. W zamian za wydanie pozytywnej opinii więźniowi, przyjął 15 tys. zł. łapówki. Zaopatrywał więźniów w alkohole, sprzęt RTV a nawet środki odurzające. Wśród więźniów znalazł sobie kilku poddanych, którym zlecał pobicia współwięźniów.

Śledczy mówią, że oskarżony Artur K. nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że nic mu nie wiadomo w sprawie. Oskarżonemu grozi 16 lat więzienia. Pozostali strażnicy będą odpowiadać z wolnej stopy. Za znęcanie się nad więźniem grozi im do pięciu lat więzienia, za branie łapówek – do ośmiu lat więzienia, a za pobicie i przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego trzy lata więzienia.

źródło:pikio.pl

foto: print scrn, mapa google

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ