„Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, żeby uratować państwo polskie od ośmieszenia” – tak o okupacji sali plenarnej Sejmu mówi poseł PO Waldy Dzikowski.
Dziwne, że ośmieszać Polski postanowili ośmieszyć się sami? Platforma jest w takim kryzysie, że nawet z kryzowej sytuacji nie potrafi wyjść z twarzą. Posłowie PO przekonują za to o tym, że jednak odnieśli sukces.
Artykułowaliśmy nasze argumenty. Poza tym dzisiaj na sali pojawiły się wszystkie media. To dla nich też walczyliśmy, co jest sukcesem
—przekonuje Dzikowski w rozmowie z serwisem gloswielkopolski.pl.
Brzmi to tak, jakby najbardziej chciał przekonać siebie.
Nadal jesteśmy w trakcie bitwy, która pokazała, że Platforma jest skonsolidowana i ma do siebie zaufanie. To jest jednak tylko jedna z bitew podczas wojny.
Zachowanie posłów Platformy pokazuje jednak, że z tą konsolidacją może być problem. Waldy Dzikowski twierdzi jednak, że jest dumny z tego, że brał udział w proteście przeciwko ośmieszaniu Polski na arenie międzynarodowej. Ech to oderwanie od rzeczywistości…
Cały czas będziemy jednak powtarzać, dlaczego protestowaliśmy i byliśmy w sali sejmowej czekając na normalne uchwalenie ustawy budżetowej. Przecież PiS ma większość, więc mógł uchwalić taki budżet jak oni chcą, ale po debacie tak, by Europa zobaczyła, że potrafimy dyskutować o poważnych sprawach
twierdzi.
Najlepsze na koniec. Dzikowski twierdzi z cała powagą, że PO jest merytoryczną i poważną opozycją.
Wykorzystaliśmy wszystkie możliwe narzędzia demokratyczne, które należą się opozycji. Zrobiliśmy to w zgodzie z prawem, a jednocześnie zachowując powagę
—podkreśla.
I nawet pan poseł nie zauważył, że jego partia gdzieś PO drodze zgubiła resztki powagi.
źródło: wpolityce.pl
fot: youtube

















Kolejny peowski przyglup.Jak to milo,ze po kolei,przez nikogo nie przymuszani tworza galerie glupoty i obciachu.Jeszcze niech sie pojawi Ryzy Krol Europy i wlasnorecznie wbije przyslowiowy gwozdz, do trumienki tej formacji.