Prywatyzacja kamienicy na Wyspie Słodowej ?

wyspa sodowa.jpg

Władze Wrocławia podjęły decyzje o  przekazaniu kamienicy na Wyspie Słodowej w użytkowanie wieczyste. Na oficjalnej stronie urzędu miasta  czytamy :

Po długich konsultacjach społecznych i w obliczu nierozstrzygniętego konkursu dla NGO na koncepcje zagospodarowania kamienicy na Wyspie Słodowej prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz ogłosił, że miasto będzie starało się w konkursie ofert wyłonić inwestora, który wyremontuje budynek, a także zapewni, że część powierzchni użytkowej zostanie przekazana na realizację celów społecznych. Teren będzie oddany w użytkowanie wieczyste, aby miasto zachowało nad obiektem kontrolę. (wroclaw.pl)

Stowarzyszenie Wyspa Słodowa 7 sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu i wydało następujące oświadczenie (wyspaslodowa7.pl) :

Przeszło dwa lata temu – nie mając pomysłu na zagospodarowanie kamienicy na Wyspie Słodowej 7 – gmina Wrocław podjęła decyzję o jej prywatyzacji. Dzięki szerokiej akcji społecznej, w którą włączyły się tysiące wrocławian i wrocławianek, kilkadziesiąt organizacji pozarządowych oraz wielu wybitnych urbanistów, architektów i artystów, działania te udało się powstrzymać. Prezydent Dutkiewicz ogłosił, że kamienica pozostanie w zasobie komunalnym, a o jej przeznaczeniu rozstrzygnie Laboratorium Partycypacji. Dziś, po niezliczonych spotkaniach z przedstawicielami magistratu, ogromie pracy włożonej przez zaangażowanych mieszkańców, prezydent nie tylko nie jest zainteresowany losami Laboratorium, ale także okazuje się, że kłamał w sprawie przyszłości kamienicy WS7. Pod presją wywieraną przez poznańskiego inwestora, w atmosferze tajemnicy na Wyspie Słodowej dokonuje się pełzająca prywatyzacja. Najwyraźniej optymistyczna atmosfera współpracy i malowanie trawników na zielono obowiązywały tylko w trakcie trwania roku Europejskiej Stolicy Kultury. W świetle decyzji prezydenta Dutkiewiczu o rezygnacji z ubiegania się o reelekcję, znane ‘bliżej’ okazuje się znaczyć ‘dalej’.

Zresztą nie jest to pierwsze kłamstwo, manipulacja lub nadużycie. Niestety, od samego początku pozytywna i kreatywna energia mieszkańców oraz inicjatywy Wyspa Słodowa 7 traktowana była przez urzędników z niechęcią. W pierwszej kolejności działania zostały skoncentrowane wokół warsztatów oraz konsultacji społecznych. Osiągnięte w ich wyniku porozumienie między czterema grupami doprowadziło – mocą decyzji prezydenta Dutkiewicza – do powstania Laboratorium Partycypacji, które miało wypracować koncepcję funkcjonowania Kamienicy WS7. Mimo, że w praktyce „dialog” z urzędnikami okazał się niekończącą się, biurokratyczną katorgą, sprawy powoli szły w dobrym kierunku. Aż do momentu, w którym niespodziewanie ogłoszony został konkurs na zarządzanie kamienicą WS7. Sam zaś, urągający standardom przyzwoitości konkurs skrojono tak, by był nie-do-wygrania., ignorując zarazem fakt, że… Stowarzyszenie WS7 nigdy nie chciało kamienicą zarządzać. Po fiasku konkursu powróciliśmy do punktu wyjścia: prywatyzacji wyspy.

To jednak nawet nie powrót do punktu wyjścia, a regres. Obecna, szykowana tylnymi drzwiami, „pełzająca” prywatyzacja, będzie bowiem miała znacznie większy zakres niż ta planowana pierwotnie. Na Wyspie Słodowej powstanie wielki moloch, który nie tylko pochłonie istotną część wyspy, ale być może zainfekuje także wyspę sąsiednią. Decyzja o prywatyzacji oznaczać będzie uruchomienie procesu kolejnych prywatyzacji i grodzeń, a w przypadku Wyspy Słodowej stanowi zagrożenie dla otwartego charakteru tej zielonej enklawy w sercu miasta. Oczywiście, rozwiązanie to odpowiada szykującej się do przejęcia na 99 lat Concordii Design, która chętnie snuje piękne wizje nowoczesnego centrum biznesowego. Zwłaszcza, że inwestycja ta w znacznej części ufundowana zostanie ze środków publicznych. Dzięki temu, że w tym luksusowym centrum biznesowym od czasu do czasu odbędą się warsztaty lub wydarzenie kulturalne – co uznawane jest za uspołecznienie projektu – Concordia Design planuje pozyskać na stworzenie swojego elitarnego biurowca kilkanaście milionów złotych dotacji, co nie byłoby możliwe gdyby nie społeczna obrona przed sprzedażą prowadzona od dwóch lat.

W powyższych okolicznościach nam jako Stowarzyszeniu Wyspa Słodowa 7, po dwóch latach bycia zwodzonymi przez prezydenta Dutkiewicza, jego ludzi oraz inwestorów z Poznania, nie pozostaje nic innego jak powrócić do pierwotnego postulatu, czyli kategorycznego sprzeciwu wobec prywatyzacji. Wciąż proponujemy powołanie komisji wielostronnej, w skład której wejdą eksperci, przedsiębiorcy, urbaniści, architekci, urzędnicy oraz aktywiści i wspólnie opracują konstruktywne rozwiązanie dla Wyspy Słodowej. Nie oczekujemy specjalnego traktowania ani przywilejów, natomiast manipulacje oraz szkodliwa ingerencja w obywatelskie przestrzenie miejskie musi spotkać się z ostrym sprzeciwem zarówno wobec magistratu, jak i inwestorów.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ