Stracili dorobek życia wskutek działalności oszusta!

domena publiczna

Niewielka przygraniczna wieś ma kilkudziesięciu nowych lokatorów. To ludzie, którzy wskutek podstępu utracili swoje mieszkania we Wrocławiu.

Niejaki Krzysztof P. żerował na ludziach podatnych na techniki manipulacyjne. Było to w większości osoby starsze i cierpiące na zaburzenia psychiczne. Trafiali się też uzależnieni od alkoholu. Wszystkich ich łączył brak gotówki i zobowiązania finansowe, z których nie potrafili się wywiązać. Krzysztof P. był doskonale zorientowany w sytuacji. I potrafił to wykorzystać.

„Krzysiu” pojawiał się znikąd i składał propozycję zamiany nieruchomości. Krzysztof P. miał otrzymać mieszkanie we Wrocławiu,  sam proponował lokum w odległej wsi i… spłatę długów. Swoje ofiary mamił wizją otrzymywania zasiłków. W stanie upojenia alkoholowego zawoził nieszczęśników do notariusza w celu podpisania umowy.

Obiecanych pieniędzy „Krzysiu” nigdy nie wypłacił, a „ziemia obiecana” okazała się ponurym żartem. Hochsztapler, posługując się podstawionymi osobami, już przed piętnastu laty zakupił kilkanaście lokali w położonej przy granicy z Niemcami wsi Potok (woj. lubuskie). Jest to stary, podniszczony blok wśród lasów i pól. Budynek dawniej należał do wojska. Wojskowi wyprzedawali mieszkania nawet za 2000-2500 złotych – nie opłacało się ich remontować.

Sprawę bada Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Krzysztof P. jest trudny do namierzenia. Często zmienia adres, nigdzie nie ma jego zdjęć. Sporządzono portret pamięciowy. Jak dotąd ustalono, że ofiarami podstępnego „Krzysia” padło przynajmniej dwadzieścia osób.

Źródło: Dziennik Wschodni

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ