Ptasia grypa we Wrocławiu. Nie ma zagrożenia dla ludzi i zwierząt


Adam Dziubacki z Lasów Państwowych we Wrocławiu zapewnia, że szansa na spotkanie martwego ptaka, w dolnośląskich lasach jest znikoma:

w chwili obecnej, wśród leśnego ptactwa: w tym dzikiej gęsi i kaczki – na Dolnym Śląsku, jak dotąd nie ma. Gdyby jednak zdarzyło się komuś zobaczyć pojedynczą martwą gęś czy kaczkę, lub inne dzikie ptactwo, to nie znaczy, że wystąpiła u nas ptasia grypa.

Natomiast, gdyby zauważono kilka martwych ptaków w bezpośrednim sąsiedztwie, wtedy rzeczywiście istnieje realne zagrożenie, że mamy do czynienia z epidemią i wtedy trzeba zawiadomić służby weterynaryjne.

Podstawowa zasada: nie dotykać i nie brać do ręki takiego ptaka. Jedynym wyjątkiem z zachowaniem szczególnej ostrożności jest włożenie martwych ptaków przez gumową rękawicę do worka i dostarczenie ich do najbliższego punktu weterynaryjnego.

 

Według A. Dziubackiego, można i należy przyjeżdżać do lasów, spacerować, obserwować leśne środowisko, nawet z psami. Trzeba tylko przestrzegać zasad. Pies musi być na smyczy i w kagańcu. To wynika z obowiązujących przepisów. Leśnik dodaje, że

do momentu odwołania ptasiej grypy, zalecałbym unikanie spacerów z psami, zwłaszcza na otwartych przestrzeniach – na polach, łąkach, przy zbiornikach wodnych, gdzie ptaków jest najwięcej. Po co kusić los, teraz lepiej być z dala od naturalnych skupisk ptactwa.

 

Dzisiaj odbyło się spotkanie sztabu kryzysowego u Wojewody Dolnośląskiego. Po zakończeniu Biuro Prasowe wydało komunikat:

Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak zwołał posiedzenie zespołu zarządzania kryzysowego w związku z przypadkami stwierdzenia „grypy ptaków” na Dolnym Śląsku. Do tej pory w regionie potwierdzono jedno ognisko ptasiej grypy w miejscowości Kudowa Zdrój. Z kolei przypadki wysoce zjadliwej grypy ptaków zdiagnozowano u dzikich ptaków w Zgorzelcu, Wrocławiu i powiecie oleśnickim. Powiatowi Lekarze Weterynarii na bieżąco wdrażają wszystkie procedury dotyczące zwalczania choroby i prowadzą stałe dyżury telefoniczne. W samorządach prowadzona jest akcja informacyjna wśród hodowców drobiu o sposobach zabezpieczenia się przed wirusem.

Służby podkreślają, że wirus wysoce zjadliwej grypy ptaków nie jest groźny dla człowieka.

Wirus H5N8 cechuje się dużą odpornością na działanie czynników środowiska, w związku z czym łatwo i szybko rozprzestrzenia się w otoczeniu. Dlatego należy w danej okolicy ograniczyć wszelki ruch, a zwłaszcza spacery ze zwierzętami, a także wstrzymać się od dokarmiania ptactwa dzikiego. Ponadto przypomina się o obowiązku bezwzględnego przestrzegania rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 20 grudnia 2016 r. w sprawie zarządzenia środków związanych z wystąpieniem wysoce zjadliwej grypy ptaków, które między innymi nakazuje właścicielom drobiu i gołębi trzymanie ptaków w zamknięciu i rejestracji swoich hodowli u Powiatowego Lekarza Weterynarii właściwego dla miejsca przebywania ptaków. Dotyczy to także posiadaczy nawet jednej kury czy gołębia.

Przypadki znalezienia padłych ptaków (łabędzi, dzikich gęsi, czapli, kormoranów a także kaczek, łysek, siewek, perkozów, mew) należy zgłaszać do Powiatowych Lekarzy Weterynarii.

Wszelkie aktualne informacje związane z grypą ptaków dostępne są na stronach internetowych Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii

 źródło: duw.pl

MP

 

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ