Lider KOD Prosi Unię Europejską o „bratnią pomoc” i tropi spiski w KOD: Będziemy prosić Wspólnotę o pomoc i wsparcie

fot. Youtube

Mateusz Kijowski chwyta się ostatniej dla siebie szansy. Porzucony przez dużą część działaczy KOD, pomijany przez niedawno życzliwe media, liczy na pomoc instytucji europejskich. Pod płaszczykiem walki o demokrację, próbuje ugrać coś dla siebie i rozpaczliwie walczy o uratowanie stołka szefa KOD. Tropiąc spiski wewnętrzne i zewnętrzne w komitecie, z każdym dniem oddala się od rzeczywistości.

W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” widać, że nadal nie jest w stanie zrozumieć, iż  jego czas się skończył. W jego wypowiedziach wyraźnie widać brak poczucia rzeczywistości. Nadal wierzy, że wierni mu działacze stoją za nim murem.

Czy pan dzisiaj nie staje się garbarzem KOD, trzymając się kurczowo funkcji szefa ugrupowania?

– pyta autor wywiadu w „Rzeczpospolitaej.

A co to znaczy kurczowo? Pełnię swoją funkcję wobec ponad dziewięciu tysięcy KODerek i KODerów. Wielu z nich oczekuje, żebym kontynuował misję do wyborów krajowych. To już tylko kilka tygodni. Decyzja wyborców to najlepsza weryfikacja w demokratycznej organizacji.(…) wielu uważa mnie za twarz KOD-u.

– odpowiada histerycznie Mateusz Kijowski.

 

Mateusz Kijowski szuka wokół siebie winnych niemal już pewnego rozpadu KOD i oczywiście wskazuje na spisek przeciwko sobie i stowarzyszeniu.

**Coraz lepiej widać, że te wszystkie publikacje nie są przypadkiem, a skoordynowaną akcją  – zabić Kijowskiego gazetą. To przecież nie może być przypadek, że w ciągu dwóch tygodni pojawiło się tyle materiałów w sposób skoordynowany i zsynchronizowany.

– mówi Kijowski w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej.

Kto stoi za rzekomym spiskiem wymierzonym w Kijowskiego? Zdaniem lidera KOD wszystkiemu winne jest oczywiście PiS. W swojej histerii wskazuje nawet na służby specjalne i celowe prowokacje władzy. Z „reżimem” kolaborować mają też, zdaniem Kijowskiego, niektórzy KODziarze.

**Trudno wskazać mi sprawców bez twardych dowodów. Ale na pewno PiS chciałby rozbić KOD. Skłócić nas. Służby specjalne interesują się nami od dawna. Od zawsze próbuje się skłócać środowiska obyczajówką lub sprawami finansowymi. Próbowano mi podrzucać treści pedofilskie, ale to się nie powiodło, próbowano mnie wmontować w jakieś afery korupcyjne – też bezskutecznie. No to wyskoczyły faktury. A że niektórym – również kolegom z KOD – nie udało się utrzymać emocji na wodzy, udało się sztucznie stworzyć konflikt. Do tego uderza się we mnie sprawami prywatnymi – jeśli nie masz argumentów, to się przyczep alimentów.

– stwierdza Kijowski, kompletnie nie rozumiejąc, że wszystkie te sprawy, to jego osobista wina i tylko on powinien za to ponosić odpowiedzialnośc.

Jakie wyjście z impasu widzi Mateusz Kijowski? Pozbawiony wsparcia liczy na „bratnią pomoc” z instytucji europejskich. Oczywiście tłumaczy to rzekomym atakiem na demokrację w wykonaniu obecnego rządu.

Czy KOD będzie zwracał się do zagranicznych instytucji o pomoc, skarżąc się na decyzje rządu PiS?

–pyta autor wywiadu w „Rzeczpospolitej”.

Z całą pewnością, jeśli wewnętrzne instytucje zawiodą. UE to nasza wspólnota. Wysyłamy swoich przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego i do Komisji Europejskiej, mamy swoich przedstawicieli we wszystkich unijnych instytucjach. Jesteśmy w Unii, żeby pomagała nam bronić naszych praw, demokracji i wolności, jeśli będą zagrożone. Teraz jest taki moment. Będziemy prosić Wspólnotę, jak w rodzinie, o pomoc i wsparcie w rozwiązywaniu naszych problemów.

– odpowiada Kijowski, który wspomina tez o wsparciu ze strony Lecha Wałęsy oraz Bronisława Komorowskiego.

Kijowski doniósł się także do wywiadu, który jego siostra udzieliła tygodnikowi wSieci. Krewna lidera KOD ujawniła w nim wiele szczegółów dotyczących jego pociągu do luksusów i gadżetów. Stwierdziła też, że Kijowskim łatwo jest politycznie sterować.

Przepraszam, ale nie chcę komentować spraw rodzinnych. Powiem tylko, że mam wsparcie brata i rodziców, którzy należą do KOD. Zresztą o czym my rozmawiamy?

– zbył pytanie Kijowski.

Lider Komitetu Obrony Demokracji ma coraz większy problem z utrzymaniem swojej pozycji. Jego wypowiedzi są coraz bardziej ostre, a on sam rozgląda się już za pomocą z zewnątrz. To kolejny opozycyjny polityk, który pozbawiony poparcia społecznego w Polsce, szuka sztucznej kroplówki w Brukseli. Kijowski nie rozumie, że donosicielstwo i jest najbardziej haniebną cechą, której nie wybaczą Polacy.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. Pan Kijowski powinien byc zbadany .Jezeli jest jeszcze poczytalny powinien byc pociagniety do odpowiedzialnosci przez US i wyrównac elementa .Jak taki typ moze siac zament w kraju i poza.

  2. Panie kijoski pana czas juz sie skonczył za słabo pan pod……łes do unii i sroc postanowił pana wymienic czy to tak trudno zrozumiec? a po za tym chyba pan widzisz po przelewach ze juz przestały wpływac.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ