„Wiadomości” przypominają prawdę o Wałęsie. Kuriozalne tłumaczenia b. prezydenta: PiS różne rzeczy wyprawia, zmienia historię i robi takie numery

Lech wałęsa nowy.jpg
fot. youtube.com

Europa zniosła właściwie granice między państwami, wprowadziła jeden pieniądz, więc staramy się zbudować jedno państwo Europa

— mówił w Kolumbii Lech Wałęsa.

Atmosferę benefisu psuły jednak byłemu prezydentowi pytania dziennikarzy ws. jego niechlubnej przeszłości.

PiS różne rzeczy wyprawia, zmienia historie, swoich chciałby poumieszczać na miejsca zaszczytne i robi takie numery

— grzmiał w odpowiedzi prezydent.

„Wiadomości” przypomniały, że prawdę o Wałęsie miała odwagę mówić Anna Walentynowicz.

Pan Wałęsa nazywał ją wariatką, niezrównoważaną psychicznie. (…) Każdy, kto znał moją babcię, wiedział, że to nieprawda

— powiedział Piotr Walentynowicz, wnuk legendarnej działaczki „Solidarności”.

TVP1 wskazało, że ludzie komunistycznych służb zaciekle bronili wersji Wałęsy.

Nie było żadnej teczki

— zapewniał Zbigniew Grzegorowski.

W podobnym ton ie wypowiadał się sam szef bezpieki, Czesław Kiszczak.

Nie, takiej teczki nie widziałem, takiej teczki w MSW nie ma, nie widziałem dokumentów podpisanych przez p. Lecha Wałęsę, które stawiałyby go w niekorzystnym świetle

— twierdził.

Jak się później okazało – kłamał.

Co ciekawe, już w ‘93 roku Jarosław Kaczyński jako prezes Porozumienia Centrum wskazał dowody na agenturalną przeszłość.

On nie podtrzymuje tyle prezydenta, co ten stan

— mówił wówczas polityk komentując postawę Kiszczaka.

„Wiadomości” przypomniały również kompromitująca wypowiedź prof. Andrzeja Paczkowskiego, który przepraszał Lecha Wałęsę za publikacje historyków, którzy badali temat współpracy byłego przywódcy „Solidarności” z SB.

źródło: wpolityce.pl

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ