Pytamy o podstawę prawną planowanego odwołania dyr. Morawskiego

MP Cezary Morawski

Demokratyczne wybory i demokratyczne referenda na nic, gdy Marszałkowi Cezaremu Przybylskiemu niezadowoleni aktorzy dyktują, kto może ich zdaniem prowadzić teatr a kto nie. Sytuacja precedensowa i tylko patrzeć, jak w ślad za czasem rozwrzeszczaną, czasem pozaklejaną grupą (i tutaj można każdą społeczność wpisać) – pospieszą inni. Szlak przetarli aktorzy.

Zaczęło się od wygaśnięcia kontraktu Krzysztofa Mieszkowskiego, czym jakoś specjalnie stronnictwo Mieszkowskiego nie przejęło się, bowiem ustalili sobie strategię. Był plan A i B. Nowi kandydaci, mieli zapewnić ciągłość współpracy dotychczasowemu szefowi. Scenariusz przewidywał co najmniej dwóch kandydatów z Wrocławia.  Stało się inaczej. Konkurs wygrał Cezary Morawski.

Zaczęły się pikiety, protesty, zaklejanie ust przez zwolenników Mieszkowskiego. Powstały kontr-związki pn. Inicjatywa Pracownicza, wreszcie Teatr w podziemiu.

A co sam dyrektor Morawski powiedział o decyzji Marszałka Przybylskiego?

W tej chwili nie ma żadnych przesłanek merytorycznych ani prawnych aby odwołano mnie  z tego stanowiska. Jeśli tak będzie, to ja też odwołam się od decyzji zarządu województwa.

Pierwszy raz do urzędu przyszła liczna grupa popierająca dyrektora Morawskiego. Przyszli pracownicy teatru i wrocławianie. Mieli przygotowane plakaty, skandowali bardzo mocne hasła: ręce precz od dyrektora, rozliczymy was przy wyborach. Widać było, że dyrektor nie jest sam. Dlaczego tak późno było poparcie?

Ja ich wsparcie miałem cały czas. To niezwykle kulturalni ludzie, zachowywali się tak, jak przystoi ludziom teatru. Myślę, że odezwali się w tym momencie, w którym należało się odezwać.

Z kolei Marszałek Cezary Przybylski

Na sercu leży nam wszystkim dobro teatru, dlatego chcę zaproponować osobę, która pogodzi obydwie strony. To będzie trudna, bolesna ale nieunikniona decyzja.

Kazimierz Kimso, przewodniczący dolnośląskiej Solidarności:

Nieprawidłowości w prowadzeniu teatru były ogromne, nadużycia finansowe również,  i to przez 10 lat było tolerowane przez zarząd województwa.

W internecie umieszczono filmik z emocjonalną wypowiedzią aktorki Teatru Polskiego Dominiki Figurskiej. Padł nawet zarzut pobierania opłat za dobre recenzje. Takie informacje przekazują aktorzy na podstawie audytu. Wkrótce wrocławianie zobaczą go w całości.

Zapytaliśmy Marszałka Przybylskiego  o podstawę potencjalnego odwołania dyrektora Morawskiego. Zgodnie z zapisem art. 15 ust 6  ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (Dz.U. 1991 Nr 114 poz. 493), odwołanie dyrektora Cezarego Morawskiego, powołanego na czas określony, przed upływem tego okresu jest możliwe wyłącznie:

1. na prośbę samego dyrektora;

2. z powodu choroby trwale uniemożliwiającej dyrektorowi wykonywanie obowiązków;

3. w przypadku naruszenia przez dyrektora przepisów prawa w związku z zajmowanym stanowiskiem;

4. w przypadku odstąpienia przez dyrektora od realizacji podpisanej przez niego umowy o warunkach organizacyjno- finansowych działalności instytucji.

Czekamy na odpowiedź.

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ