Wrocław: Kolejny krok w rozwoju chirurgii miednicy

domena publiczna

Lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego za pomocą nowoczesnego implantu ustabilizowali złamanie miednicy u pacjenta, który spadł z wysokości dziesięciu pięter.

Klinika Chirurgii Urazowej i Chirurgii Ręki od kilku lat intensywnie rozwija nowoczesne metody leczenia w zakresie chirurgii miednicy – dziś jest jednym z wiodących ośrodków w Polsce w tym zakresie.
Zbigniew Skrzypczak, nadsztygar z KGHM, był jednym z trzech górników w windzie, która zerwała się i spadła z blisko 30 metrów wysokości. Po trudnej akcji ratunkowej ze złamaną miednicą i urazem kręgosłupa został przetransportowany helikopterem do USK. – Miałem sporo szczęścia, że trafiłem właśnie tutaj i zajął się mną fantastyczny zespół – mówił pacjent. – Najpierw ucieszyłem się, że przeżyłem, ale już po dotarciu do szpitala pojawiła się wizja unieruchomienia i wielomiesięcznego powrotu do sprawności – dodał. Lekarze zastosowali jednak nowy rodzaj implantu, który istnieje na amerykańskim rynku od dwóch lat. Do Polski technologia ta dotarła w ubiegłym roku właśnie dzięki staraniom zespołu z USK.

Użycie implantu nie tylko pozwoliło na skrócenie czasu zabiegu o ok. godzinę, ale i na mniejsze cięcie, co ograniczyło krwawienie i ryzyko wystąpienia infekcji. – Implant jest przestrzennie dopasowany do budowy anatomicznej miednicy, umożliwia precyzyjną stabilizację, a także jest bardzo wytrzymały mechanicznie, wszystko to  wpływa na optymalizację procesu leczenia – tłumaczy dr Jacek Martynkiewicz.

Do tej pory implanty składały się z co najmniej trzech części, które należało złączyć wewnątrz miednicy, a ten jest jednolity. Umożliwia to jego wprowadzenie przez ok. dziesięciocentymetrowe, małoinwazyjne cięcie.

źródło: am.wroc.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ