Wczorajszy artykuł „Financial Times” mocno wstrząsnął polską opozycją. Zaniepokojony jego treścią Michał Kamiński z koła poselskiego Unii Europejskich Demokratów złożył na ręce premier interpelację w sprawie „szkalowania” Donalda Tuska przez polskich dyplomatów. Widać miłość do Platformy jeszcze w nim nie wygasła, skoro w obronie swojego byłego partyjnego kolegi prześcignął nawet najbardziej zagorzałych działaczy PO.
Zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie mi odpowiedzi na pytania: Jakie instrukcje otrzymały, formalne i nieformalne, polscy Ambasadorowie w krajach Unii Europejskiej w sprawie dyskusji toczącej się wokół wyboru nowego Przewodniczącego Rady
– napisał Kamiński w interpelacji do premier Szydło, stawiając następujące pytania.
1) Czy prawdą jest, że polscy dyplomaci otrzymali instrukcje szkalujące osobę Donalda Tuska – byłego Premiera RP i obecnego Przewodniczącego Rady.
2) Czy prawda jest, że polscy dyplomaci otrzymali instrukcje by informować reprezentantów innych Rządów Unii Europejskiej na temat zarzutów formułowanych przez partię rządzącą w Polsce wobec Pana Donalda Tuska.
3) Czy mogłaby Pani poinformować kiedy poznamy oficjalne stanowisko rządu RP w sprawie kandydatury na Przewodniczącego Rady
Jak podkreśla Kamiński, ma zaufanie do informacji przekazanych przez „Financial Times”, dotyczących rozmów Jarosława Kaczyńskiego i Angeli Merkel ws. planów wystawienia europejskiego nakazu aresztowania dla Donalda Tuska.
Kaczyński, mimo że mógł, to nie powiedział, że nic takiego nie miało miejsca
– tłumaczy Kamiński w rozmowie z WP.
Jeżeli jest wobec polityka sformułowany nawet najbardziej absurdalny i niesprawiedliwy zarzut, to ma pełne prawo powiedzieć, że nie, to nieprawda, nic takiego nie miało miejsca. Kaczyński, mimo że mógł, to nie powiedział, wręcz odwrotnie, w swoich wypowiedziach sugeruje, że to zrobił
– dodaje poseł klubu Europejscy Demokraci. Podkreśla, że jego zdaniem doniesienia FT nie są bezpodstawne i „absolutnie w to wierzy”.
Paręnaście tygodni temu Kaczyński w jednym z wywiadów powiedział, że rolą polskich dyplomatów będzie informowanie swoich zachodnich kolegów o zarzutach wobec Tuska. Doświadczenie uczy, że jak Jarosław Kaczyński coś mówi, to nasze państwo potem to realizuje
– stwierdził Kamiński.
W październiku prezes PiS stwierdził w wywiadzie dla „Polska The Times”, że nie poprze kandydatury Tuska na drugą kadencję, ponieważ mogą zostać postawione wobec niego „jakieś zarzuty” i należy ostrzegać UE przed „ewentualnymi problemami”.
Z kolei wicepremier Jarosław Gowin zaprzeczył wczoraj na antenie TVN24, że prezes PiS mógłby być autorem takich sformułowań.
Jarosław Kaczyński nie od dziś ma wiele zastrzeżeń do polityki i działalności Donalda Tuska, ale tego typu sformułowanie nie padło z jego ust
– stwierdził minister nauki i szkolnictwa wyższego, dodając że ma „zapewnienia jednego z uczestników rozmowy, że żadne tego typu słowa nie padły”.
źródło: wpolityce.pl

















Kaminski- Pinocheta POdnozku idz i nie wracaj blaznie do przestrzeni publicznej…
Jeżeli Jarosław Kaczyński tak powiedział to powiedział tylko prawdę. Ja nie chcę aby osoby o takiej przeszłości piastowały jakikolwiek urząd w UE. Mało tego. Takie osoby powinny być całkowicie odsunięte całkowicie od polityki dopóki nie udowodnią, że są niewinni.
Święta prawda