Czy Kawka pomoże oczyścić powietrze we Wrocławiu? Eksperci mają podzielone zdanie

print scrn, yt

Problem smogowy istnieje od dziesięcioleci. Dopiero zainteresowanie działaczy społecznych przeróżnych ruchów, inicjatyw czy stowarzyszeń i dostęp do informacji publicznej sprawił, iż powoli w świadomości społecznej kształtuje się troska o środowisko w którym żyjemy.

Zagrożenie zdrowia i życia jest tym większe, im większa jest ludzka obojętność, praktycznie w każdej dziedzinie. Nie wszyscy wiemy, że wyniki pomiarów pyłów/powietrza publikowane są z opóźnieniem, gdyż wynika to z koniecznego czasu badania laboratoryjnego.  Aby prawidłowo zinterpretować tzw. pomiary chwilowe, musimy wiedzieć, że podawane wartości dotyczą stężenia dobowego a nie godzinnego.

Jak czytamy na stronie WIOŚ najgorszym dla zdrowia i życia są pyły zawieszone, to mieszanina maleńkich cząstek PM 10 i PM2,5. Osiągają one różne rozmiary i kształty. Posiadają zdolność do adsorpcji innych, szkodliwych zanieczyszczeń. Ze względu na swoje rozmiary, pył z łatwością dostaje się do płuc, powodując zatrucie, zapalenia górnych dróg oddechowych, pylicę, nowotwory płuc, choroby alergiczne i astmę. Wnika głęboko do płuc, dlatego tak bardzo niebezpieczny jest dla małych dzieci, gdyż na trwale uszkadza pęcherzyki płucne. Poza tym łączy się z krwią.

We Wrocławiu, ponownie od 10 stycznia 2017 roku, mieszkańcy mogą ubiegać się o dotację celową i zmienić źródła ogrzewania węglowego na ciepło sieciowe, gaz lub prąd. Gmina Wrocław zobowiązała się do częściowego dofinansowania każdego gospodarstwa. Zainteresowanie programem Kawka (bo tak nazwano program) jest spore, mówi Kierownik Działu Finansów Środowiskowych UM Ewa Skwirtiańska:

Od stycznia złożonych mamy ponad 175 wniosków od indywidualnych mieszkańców miasta. To jest  tyle, ile w zeszłym roku w ciągu całego sezonu grzewczego. Jeśli po sześciu tygodniach od uruchomienia programu, wpłynęło aż tyle zgłoszeń, można mówić o sukcesie.

Gmina dofinansowuje 70% przedstawionych kosztów ale nie więcej niż 12 tys.zł. a bieżący rok, jest ostatnim rokiem trwania programu w tej postaci. Na przyszły rok Miasto przeznaczy mniejsze dofinansowanie i program będzie krócej trwał. Szczegóły będą podane za kilka miesięcy.

Zapytaliśmy Dyrektora ds. Komunikacji Fortum Jacka Ławreckiego o program Kawka. Jak działa i czy również mogą mówić o sukcesie, a także o szczegóły podłączenia:

W ramach programu KAWKA Fortum buduje przyłącze własnym staraniem i na własny koszt. Nie pobieramy opłaty przyłączeniowej. Jeśli klient jest zainteresowany wybudowaniem węzła przez Fortum i jest taka możliwość ekonomiczna, to budujemy też węzeł na własny koszt. W takim przypadku koszt ciepła jest nieco wyższy dla klienta. W przypadku, gdy zainteresowany chce zbudować węzeł na swój koszt, wówczas płaci mniej za ciepło.

W ramach programu KAWKA klienci otrzymują dofinansowanie do przebudowy instalacji wewnętrznej budynku.
Dotychczas w ramach programu KAWKA podpisaliśmy umowy na przyłączenie obiektów o łącznej mocy 7 MW. Obecnie pracujemy nad umowami dla kolejnych 40 budynków.

Jeszcze inny dylemat mają mieszkańcy ul. Piastowskiej. Tam, na 17 mieszkań większość ma ogrzewanie gazowe, pozostali akumulacyjne, koks i węgiel. Częściowo są w Wspólnocie Mieszkaniowej. Nie widzą szans na porozumienie. Przerażają ich koszty.

A jak problem ogrzewania wygląda z pozycji Magistratu? Według danych 53% gospodarstw domowych we Wrocławiu, w tym zakładów, firm, itp. podłączone jest do sieci ciepłowniczej, pozostaje nam 47 % trucicieli? Nie, tutaj ok 27% ogrzewane jest gazem. Zatem Wrocław truje 20 % społeczeństwa przez spalanie węglem, drewnem i śmieciami.

Największym problemem nie jest emisja CO2, lecz drobne pyły powstające podczas spalania węgla i śmieci. Te drobiny wdychane są z powietrzem, dlatego ostrzeżenia kierowane są przede wszystkim do dzieci i starszych. Ich płuca szczególnie narażone są na pochłanianie niebezpiecznych pyłów.

Według danych Dolnośląskiego Alarmu Smogowego we Wrocławiu od listopada 2016 roku, czujniki wskazują złą jakość powietrza. I jest to typowe zjawisko w zimie, przy mroźnej i bezwietrznej pogodzie. Krzysztof Smoliński z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego uważa, że w PRL- mieliśmy węgiel dobrej jakości a mimo to zapylenie też występowało.

Było też znacznie więcej zakładów produkcyjnych. Trzeba pamiętać, że dzisiaj na urządzeniach mamy pozakładane filtry, kiedyś o tym nikt nie myślał, były inne normy.

Na jakość powietrza ogromny wpływ ma spalanie złą jakością węgla, miału węglowego i śmieci, a smog w naszym organizmie przypomina tablice Mendelejewa. Z krwią przedostaje się każdej naszej komórki.

Najlepszym rozwiązaniem dla Miasta i mieszkańców byłoby korzystanie z sieci miejskiej. Zespół Elektrociepłowni Wrocławskich Kogeneracja S.A. zapewnia, że w centrum Wrocławia, przyłącze do sieci ciepłowniczej nie jest przeszkodą.

O programie KAWKA i czego może oczekiwać potencjalny klient zmieniając źródło ciepła, mówi Anna Kierzkowska-Wincek Główny specjalista ds. komunikacji EDF POLSKA S.A.

W ubiegłym roku, w ramach programu KAWKA, KOGENERACJA zrealizowała projekty, dzięki którym w ponad 100 mieszkaniach można korzystać z ciepła sieciowego. Udział tych projektów w rocznym wzroście rynku ciepła sieciowego we Wrocławiu wynosi ok 5%.

Zamiana pieców węglowych na ciepło sieciowe jest skomplikowanym organizacyjnie procesem, ze względu na fakt, że lokale mieszkalne w kamienicach korzystają z różnych źródeł ciepła i posiadają rożną formę własności. Dotację z Programu KAWKA może otrzymać jedynie właściciel lub najemca mieszkania likwidujący źródło węglowe.

KOGENERACJA  wspiera mieszkańców w procesie przyłączenia do sieci ciepłowniczej całego budynku poprzez finansowanie węzła cieplnego i, w przypadku podpisania umowy na sprzedaż ciepła z KOGENERACJĄ, poprzez udzielenie dofinansowania do budowy instalacji wewnętrznej dla całej kamienicy.

Tymczasem we Wrocławiu bywają dni, gdy stany alarmowe przekraczane są katastrofalnie. Młodzi ludzie, coraz odważniej zakładają maski i pokazują na portalach społecznościowych ich wydajność. Nauczyli się odczytywać wskazania stężenia szkodliwych pyłów, zakładają specjalne aplikacje i próbują minimalizować ryzyko wdychania smogu.

Aktywiści z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego chcą całkowitego zakazu palenia węglem. Ale, ani Urząd Miasta, ani  Marszałek Wojewódzki czy Wojewoda Dolnośląski, nie są właściwym organem do wydawania takich zakazów. Wygląda na to, że walkę ze smogiem podjął się prezydent Miasta uruchamiając wypożyczalnię aut elektrycznych, MPK wożąc pasażerów autobusami hybrydowymi i Straż Miejska spoglądająca na kominy.

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ