Małżeństwo z tymi samymi zarzutami, złapani we Wrocławiu i w Wałbrzychu

fot: youtube

Wrocławski sędzia, Robert K. został przyłapany z pendrivami przez ochronę jednego z marketów. Nośniki pamięci przekraczają wartość 2 tys. zł, sprawą zajęła się prokuratura. Jednocześnie Kolegium Sądu Apelacyjnego wystąpiło z wnioskiem do rzecznika dyscyplinarnego o zawieszenie sędziego w obowiązkach służbowych.

Decyzja została podjęta 8 marca br., Jak czytamy na stronie Radia Wrocław, niezależne śledztwo prowadzi wydział wewnętrzny Prokuratury Krajowej, zajmujący się tylko sprawami sędziów i prokuratorów. Podejrzewany o kradzież sędzia Robert K. do winy się nie przyznaje. Nie został jeszcze przesłuchany, ponieważ chroni go immunitet. Jak czytamy na stronie radiowroclaw.pl wkrótce czyn wrocławskiego sędziego będzie przedmiotem rozprawy Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Gdy środowisko sędziowskie żywo komentowało zachowanie kolegi po fachu, wałbrzyska policja podała informację o zatrzymaniu Ewy W, żony sędziego Roberta K. Również w związku z kradzieżą nośników pamięci i głośników – w jednym z supermarketów – na kwotę nieco mniejszą, niż jej mąż, bo 1700zł.

Żona sędziego usłyszała zarzut kradzieży z włamaniem, jako, że odcięła zabezpieczenia od ukradzionych sprzętów elektronicznych. Informacja została potwierdzona przez Ewę Bialik Rzecznik Prokuratury Krajowej.

źródło: radiowroclaw.pl

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ