Za kilka dni kobiety w Polsce i na świecie wyjdą na ulice. Święto kobiet zmienia swój wymiar?

czarnyprotest.jpeg

Monika. Śliczna 25-letnia brunetka. Od kilu lat mieszka za granicą, od kilku miesięcy jest szczęśliwą mężatką. Pragnie być wsparciem dla męża. Dwa lata temu Jezus zmienił jej życie. Nawróciła się, teraz swoim szczęściem pragnie się dzielić, pokazać Jezusa. Wie, że łatwo nie będzie ale jest pełna ufności – w to, że będzie kiedyś matką, i w to, że wspólnotowa modlitwa ma siłę wodospadu.

Po ukończeniu studiów zdecyduje w jakiej dziedzinie zrobi karierę, bo to, że swoją przyszłość oprze na rodzinie już wie, tak samo, że zajmie się pomocą innym ludziom. Dzisiaj, pragnie wspierać feministki rozwiązując pętle, które ranią. Pragnie pomagać jak umie najlepiej.

Monika Janke-Mydlekova, na facebooku wstawiła post w którym zachęca do włączenia się do powszechnej modlitwy Nowenną do Matki Bożej Rozwiązującej Więzy, za kobiety, które domagają się szeroko rozumianej wolności. Dlaczego wybrała taki rodzaj kontrprotestu i co sądzi na temat postulatów feministek opowiedziała w rozmowie z Małgorzatą Paw.

MP Za kilka dni kobiety w Polsce i na świecie wyjdą na ulice. Święto kobiet zmienia swój wymiar?

MJM Myślę, że dla niektórych osób tak. Jednak ja będę nadal świętować ten dzień tradycyjnie. Mam nadzieję, że mój mąż kupi mi kwiaty i spędzimy go razem.

A czarny protest? – myślę, że kobiety specjalnie wybrały ten dzień, żeby zwrócić większą uwagę na rolę kobiety w świecie.

MP Proponujesz modlitwę wspólnotową za wszystkie kobiety, które 8 marca zablokują swoje miasta. Dlaczego?

MJM Tak, proponuję modlitwę wspólnotową, ponieważ nie potrafię przejść obok tego obojętnie. Szkoda mi tych kobiet, szkoda mi tych niewinnych dzieci. Ja, jako mały człowiek, jedyne co mam to wiara i modlitwa.

Zaproponowałam wspólna modlitwę do Maryji, ponieważ była w podobnej sytuacji, jak większość tych kobiet. Maryja zgodziła się, żeby urodzić Syna Boga ale któż z nas myśli o tym, jak musiało to być dla Niej ciężkie. Maryja miała męża, z którym nigdy nie współżyła a gdy poszła w odwiedziny do kuzynki Elżbiety, po kilku miesiącach wróciła w ciąży. I jak miała to wytłumaczyć Józefowi?! Żydzi kamieniowali cudzołożnice. Józef miał wiele odwagi, żeby przyjąć brzemienną żonę z nie swoim dzieckiem. Ale tu już mówimy o innym wymiarze. Bóg zaopiekował się nimi i z tego wynikło największe dobro, jakie mogło się przytrafić w historii ludzkości.

Zaproponowałam modlitwę, nie dlatego aby te kobiety zamilkły, tylko aby Pan Bóg dał im potrzebne światło, siłę do walki o to, co dobre i słuszne, i aby prosić Najświętszą Maryję o opiekę nad tymi kobietami, które bardzo często są pozostawione same sobie. To jedyne co możemy zrobić.

MP Kobiety chcą między innymi zagwarantować sobie prawo do aborcji i dofinansowania do in vitro. To się kłóci!

MJM Tak, to prawda. To się kłoci z tym, co czytamy w Piśmie Świętym (…) Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!». Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: «Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał». Marek 9, 33-37

Ten i wiele innych cytatów, które wzywają do miłości i mówią o tym, że Bóg troszczy się o to aby nakarmić ptaki, więc jak mógłby zapomnieć o człowieku? Osobiście nie mogę oceniać tych kobiet. Nigdy nie byłam w takiej czy innej sytuacji, kiedy dziecko pochodzi z gwałtu lub rodzi się chore. Ale wiem też, że Jezus właśnie takich uzdrawiał. Chorych, poranionych, najsłabszych i to właśnie oni byli dla Niego największymi. Rozumiem jednak ból, strach i determinację tych kobiet, niektóre czują się odepchnięte. Uważają, że nikt nie liczy się z ich zdaniem, narzuca światopogląd. Osobiście jednak uważam, że zamiast robić rozgłos w sprawie zakazu aborcji, rząd powinien zagwarantować systemową pomoc wszystkim kobietom, zwłaszcza skrzywdzonym. One muszą mieć świadomość, że są instytucje, które nie będą o nic pytać tylko pomogą w przebiegu ciąży i przygotowaniu do adopcji, jeśli matka nie będzie chciała dziecka. Ale zabijać nie wolno. Jedna krzywda, zaraz druga.

Natomiast in vitro dla katolika, nie może być alternatywą. Trzeba wiele wiary i pokory. Bóg nas wysłuchuje. Z własnego doświadczenia wiem, że czasami wystarczy jedno zawołanie do Stwórcy. Sama doświadczyłam Jego żywej obecności i jestem pewna, że On jest, słyszy nas, ale czasem ma związane ręce naszymi postawami. Znam też kilka osób, które nie mogły zajść w ciążę ale ufały Bogu i teraz cieszą się większą rodziną. Dlatego ta Nowenna. Jestem z tymi kobietami całym sercem ale nie godzę się na zabijanie. Nie oceniam, nie potępiam. Ja tylko będę prosić Matkę o rozwiązanie trudnych spraw.

Dodam jeszcze, że Bóg jest silniejszy, niż całe zło na świecie, i nigdy nie nakłada na człowieka tyle cierpienia ile nie byłby w stanie unieść, a każde doświadczenie czyni nas silniejszymi. Chciałam jeszcze powiedzieć tym wszystkim kobietom, że pamiętam o Was w modlitwie i, że wszystko będzie dobrze. Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Więzy zaczynam we wtorek 28 lutego i trwam do 8 marca, każdy może się przyłączyć, szczegóły na stronie: http://bog-w-moim-balaganie.blog.onet.pl/2013/12/31/nowenna-do-matki-boskiej-rozwiazujacej-wezly/

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ