Brejza próbował zablokować przesłuchanie syna Donalda Tuska. Czego boi się PO? Wassermann: „Pan jest żałosny panie pośle”

Małgorzata Wasserman.jpeg

To było do przewidzenia. W trakcie głosowań wniosków podczas obrad komisji śledczej do wyjaśnienia afery Amber Gold, poseł Krzysztof Brejza chciał za wszelką cenę zablokować wniosek o przesłuchanie Michała Tuska – syna byłego premiera. Przegrał głosowanie i dodatkowo skompromitował się przed komisją śledczą. Taką rolę miał do spełnienia „żołnierz” Schetyny w komisji?

Cyrk Brejzy rozpoczął się, gdy przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann wymieniła nazwisko Michała Tuska jako jednego ze świadków, którzy mają zeznawać przed komisją w związku z częścią prac komisji dotycząca OLT Express, czyli spółki lotniczej Marcina P.

Dzisiejszy wniosek ma związek z decyzją komitetu politycznego Pis związanego z wyborem Donalda Tuska. To siłowe uwikłanie Michała Tuska, związane jest w związku z reelekcją Donalda Tuska. To decyzja niegodna i skandaliczna.

– recytował jak z kartki poseł Brejza.

Nie tylko zadziwia przewrotnością , ale i niekonsekwencją.(…)W przerwie pomiędzy konferencjami prasowymi, niech pan przeczyta akta. Są osoby obciążające Michała Tuska Polecam by pan przeczytał w jakich okolicznościach rozpoczął pracę w OLT Express. Komisja nie przesądza roli, winie, braku winy. Jest szeroki materiał. Jest sztucznym, gdyby komisja udawała, ze  sprawy nie ma. Tusk byłby przesłuchany dopiero na przełomie maja i czerwca.

– odpowiedziała Wassermann i słusznie zauważyła, że ewent. wybór Donalda Tuska na szefa Komisji Europejskiej ma się odbywać w najbliższych dniach, a przesłuchanie jego syna przed komisja odbędzie się dopiero na przełomie maja i czerwca.

To ewidentny ruch polityczny, związany z jutrzejszym dniem!

– awanturował się Brejza.

Ale to nie my zatrudnialiśmy go w OLT Express.

– celnie ripostowała Małgorzata Wassermann

Małgozata Wassermann i poseł Marek Suski podkreślali wagę przesłuchania Michała Tuska.

Niewątpliwie nasza komisja ma zbadać czy w przypadku OLT istniał ochronny parasol polityczny. Jeżeli mówimy o ochronie i ważnych rzeczach, nie można wykluczyć, ze najważniejsza, osoba w pastwie – Donald Tusk i jego syn mogli być elementami tego parasola. (…) Niewątpliwie pracował na lotnisku, pracował w OLT. Przekazywał dane na temat postępowania w prokuraturze co zostało ukręcone. Zbadanie tego wątku jest niezwykle ważne dla rozwiązania zagadki parasola ochronnego.

– tłumaczyli Brejzie,

Posłowie Prawa i sprawiedliwości obnażyli prawdziwe powody awantury Brejzy. Chodzi o chronienie interesów Platformy Obywatelskiej w sprawie afery Amber Gold.

Rozumiem, że dalekosiężne plany związane z Donaldem Tuskiem. (…) Oburzenie jest polityczne. Pan tu przyszedł, by bronić swoich kolegów. Niezależnie z kim byli związani, muszą być przesłuchami. Działalność polityczna służy zacieraniu śladów, Niech pan uczestniczy w wyjaśnianiu, a nie w zacieraniu śladów.

– stwierdził Marek Suski.

Jest pan żałosny panie pośle.

– skomentowała cyrk Brejzy Małgorzata Wassermann.

Wynik głosowania nad przesłuchaniem Michała Tuska był miażdżący dla Krzysztofa Brejzy. Wszyscy posłowie zagłosowali „za. Przeciwny był tylko Brejza. Dzisiejsza awantura była dobrą lekcja dla całej Platformy Obywatelskiej. Jest już pewne, że nie uda się zatuszować żadnego wątku największej afery z czasów rządów Donalda Tuska.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ