Kolejny świadek obnaża podejrzaną obojętność Tuska w sprawie piramidy finansowej: „Premier nie kontaktował się z UOKiK w sprawie Amber Gold

fot: youtube

Już nie tylko przedstawiciele Komisji Nadzoru Finansowego i prokuratorzy, ale także przedstawicielka Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) Monika Stec-Nowak przyznała, że kancelaria premiera Donalda Tuska nie interesowała się sprawą Amber Gold.

 

Posłowie chcieli dowiedzieć się, czy Donald Tusk zwracał uwagę na działania UOKiK w sprawie Amber Gold. Pytał o to wprost poseł Krajewski

Czy kancelaria Premiera Donalda Tuska interesowała się działaniami UOKiK ws. Amber Gold do końca listopada 2011 r.?

– pytał.

W ogóle nie zgłaszała.

– odpowiedziała Stec.

Nawet po wszczęciu postępowania?

Na pewno nie.

– odpowiedziała b. dyr. z UOKiK.

Z kolei w sprawie braku zainteresowania Donalda Tuska, poseł Brejza, przytoczył wypowiedź byłego premiera złożoną już po wybuchu afery w 2012 roku, w którym podkreślił błędy UOKiK w sprawie działalności Marcina P. Posłowie słusznie zauważyli, że stało się to już po fakcie, a nie przed.

 

Posłowie pytali też dlaczego UOKiK nie dokończył procedury kontroli w sprawie Amber Gold. Monika Stec–Nowak przyznała, ze wszczęła procedurę wyjaśniającą w listopadzie 2011 roku, ale sprawa właściwie nie posunęła się do przodu aż do lipca 2012, gdy Amber Gold niemal już nie istniała. Postępowanie UOKiK trwało więc niemal 9 miesięcy, ale efekty jego były mizerne. Stec przyznała też, że i w samym UOKiK doszło do zwłoki. Departament prawny potrzebował aż dwóch miesięcy, by odpowiedzieć departamentowi Moniki Stec – Nowak.

Kiedy dostała Pani odpowiedź na pismo z kwietnia 2012 r.

– pytała poseł Wassermann.

W sierpniu.

– odpowiedziała Stec.

Czyli po 2 miesiącach. A po ilu powinna Pani dostać?

– dopytywała Wassermann.

Po 2 tygodniach

– odpowiedziała była dyr. z UOKiK, a posłowie przypomnieli, że ta zwłoka kosztowała klientów Amber Gold kilkaset milionów złotych.

 

Z kolei poseł Marek Suski dopytywał też , czy fakt, że Amber Gold podpierała się pismem, iż jest jednym ze sponsorów filmu Andrzeja Wajdy „Wałęsa”, nie miał wpływu na bezczynność UOKiK. Pytania dotyczyły też parasola ochronnego, który mógł być rozpostarty nad przestępczą działalnością Marcina P.

Wydaje mi się, że to nie miało wymiaru politycznego.Raczej analiza, która została przeprowadzona w urzędzie.

– odpowiedziała Stec.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ