Halina Łabonarska dla wPolityce.pl: “Realizacja przez TVP „Listów z Rosji” jest powrotem do znakomitych wzorców z przeszłości Teatru Telewizji”

fot: youtube

Już dziś, 13 marca 2017, o godz. 20.30 widzowie TVP 1 będą mogli obejrzeć spektakl Teatru Telewizji pt. „Listy z Rosji”. „Warto dzisiaj poświęcić półtorej godziny i  skoncentrować się na tej realizacji” – mówi portalowi wPolityce.pl Halina Łabonarska.

Spektakl dotyczy głównie Rosji, ale oglądając go możemy zobaczyć, jak bardzo jest to współczesny obraz. Historia działa się w czasach imperium, kiedy car był władcą absolutnym. Opis jest naprawdę fascynujący z uwagi na trafność przedstawienia Rosji i rosyjskiego społeczeństwa, na przedstawione w nim relacje między władcą absolutnym a ludem

— mówi w rozmowie z portalem w Polityce.pl aktorka Halina Łabonarska.

Aktorka wcieliła się w spektaklu w postać carycy Charlotty, księżnej pruskiej, która po przejściu na prawosławie przyjęła imię Aleksandry Fiodorownej.

Skupiłam się na tym, jaka to jest kobieta. Elementy psychologiczne stanowią istotną próbę zinterpretowania carycy jako kobiety, matki i władczyni. Ujęcie postaci, jakie próbowałam przekazać, oczywiście przy pełnej zgodzie reżysera, wydało mi się interesujące, chciałabym przekazać gdzieś jej tajemnice, pewną wewnętrzną obcość i cierpienie. Postać carycy jest niezwykle ważna, jej odczucia mogłyby dotyczyć każdej kobiety niezależnie od czasów w jakich żyje i usytuowania społecznego

— dodała.

Realizacja przez TVP „Listów z Rosji” jest powrotem do znakomitych wzorców z przeszłości Teatru Telewizji, kiedy powstawały wspaniałe spektakle, oparte na wspaniałym aktorstwie i niesamowitych kostiumach. Myślę, że warto dzisiaj poświęcić półtorej godziny i  skoncentrować się na tej realizacji w reżyserii i adaptacji pana Wawrzyńca z Piotrem Adamczykiem, Adamem Ferencym, Jerzym Schejbalem

— podsumowuje aktorka Halina Łabonarska.

Sztuka jest adaptacją dzieła „Listy z Rosji”, którego autorem jest Astolphe markiz de Custine. Francuski arystokrata opisał widziane na własne oczy imperium za panowania Mikołaja I. Dziennik podróży stał się wydarzeniem literacko-politycznym zachodnich stolic. De Custine podczas swojej wyprawy w 1839 r. spotkał się nie tylko z elitą ówczesnej Rosji, lecz także ze zwykłymi mieszkańcami: mieszczanami, robotnikami, a nawet więziennymi strażnikami. W spektaklu są również wątki polskie, akcja sepkatklu toczy się w XIX wieku, kiedy Polska była pod zaborami, a car Mikołaj I był królem Polski.

Adaptacji swoistego reportażu w niezwykle dojmujący, a jednocześnie wyrafinowany artystycznie sposób dokonał Wawrzyniec Kostrzewski. W postać Astolphe’a markiza de Custine wcielił się Piotr Adamczyk.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ