Przed i po premierowym spektaklu wrocławska publiczność na stojąco dziękowała artystom Teatru Polskiego za doskonale wykonany spektakl „Chory z urojenia” na podstawie sztuki Moliera. Szczególne podziękowania zebrał reżyser Janusz Wiśniewski oraz dyrektor teatru Cezary Morawski.
Ta premiera, która odbyła się 16 marca miała szczególny kontekst. Jednym z zarzutów jakie część członków zarządu województwa dolnośląskiego stawiała dyr. Morawskiemu był brak premier. Nie brano pod uwagę, że wynikało to z obstrukcji części zespołu aktorskiego od początku kontestującego wybór dyrektora.
Ta premiera pokazała, że Teatr Polski pod dyrekcja Morawskiego jest w doskonałej kondycji i może sprostać najwybredniejszym gustom. Wiele osób wyrażało wolę obejrzenia ponownie tej perfekcyjnie wykonanej sztuki.
Owacje i kwiaty dla wszystkich, którzy przyczynili się do sukcesu tego przedstawienia były w pełni zasłużone. Pora by zrozumieli to decydenci z urzędu marszałkowskiego.
Na premierze obecni byli m.in. działacze „Solidarności” na czele z Kazimierzem Kimso, podsekretarz stanu z ministerstwa kultury Paweł Lewandowski
autor: Janusz Wolniak

















Bardzo udany spektakl. Publiczność zadowolona, takiego teatru oczekiwała.Spektakle dla każdego, trzy sceny, a na nich tylko wybierać, kto co lubi.
Wracam do Teatru Polskiego. Będę pod warunkiem, że nowośmieszni z zarządu wojewodztwa wraz z wodzem Przybylskim włączą samodzielne myślenie. Instrukcje od totalnych opozycjonistów służącym Makreli to zły kierunek.
Normalność wraca. Teatr Polski przestaje być „chatką – kopulatką”, do której tłumy gawiedzi ciągnęły tylko dlatego, że można było zobaczyć więcej gołej d…, niż w klubach Go – Go a za ułamek ceny biletu do budy ze striptizem. Bo tutaj bilety na oglądanie gołej d… – subsydiowane były z budżetowych pieniędzy…
Kiepska próba uprawiania propagandy sukcesu. Żaden to wyczyn i zasługa nowego dyrektora.
Mimo rzucanych kłód pod nogi,ataków przez portale” teatr w podziemiu i teatr publiczność”donosy codzienne do wszystkich instytucji nie sposób ich wyliczyć,wciągania do pomocy studentów i pedagogów kulturoznawstwa i szkoły teatralnej- to nic,to pestka? To jest wielki wyczyn! Nie wspomniałem o odmawianiu przyjmowania ról przez zbuntowanych aktorów lub rezygnacji z roli przez aktora/ nie wspomnę nazwiska bo wstydzę się za niego /tuż przed premierą to nic? A to,że są premiery i to na trzech scenach to jest właśnie zasługa Dyrektora!
Jak wy możecie tak kłamać…..
Brak słów…to jest tylko propaganda sukcesu. Normlanie ludzie wiedzą że prawdziwy Teatr Polski został zniszczony.
Kasiu, szukaj dobrego psychologa, albo zmień stosunek do świata – zwróć się w stronę dobra…
Gratuluję,życzę sukcesów p.Dyrektorowi,spokoju świetnych spektakli i mądrych widzów!!!
Gratuluję DYR.MORAWSKIEMU sukcesu.
Dobry, europejskiej klasy spektakl.
Komentarz: „na premierze obecni byli działacze… na czele z….” w pełni oddaje kontekst całości. Piotrowicze, Misiewicze i inni partyjni działacze wracają.