Wszczęto postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego, który ukradł pięćdziesiąt złotych

sady_11_1.png

Zastępca rzecznika dyscyplinarnego Sądu Okręgowego w Płocku (Mazowieckie) wydał dziś decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec wiceprezesa Sądu Rejonowego w Żyrardowie oraz o przedstawieniu mu zarzutu popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Mężczyzna miał połakomić się na… 50 złotych na stacji benzynowej. 

Sprawa dotyczy podejrzenia kradzieży przez Mirosława T. 50 złotych należących do jednej z klientek stacji paliw w miejscowości Wężyki. Sędzia miał zabrać położony na ladzie przez kobietę banknot, gdy ta na chwilę odwróciła się. Do zdarzenia doszło 3 marca. O sprawie tej informowaliśmy w tekście Sędzia miał połaszczyć się na 50 zł. Kamery wszystko nagrały.

Dochodzenie w sprawie wszczęła Komenda Powiatowa Policji w Sochaczewie. Jak podawała telewizja TVP Info, sam sędzia w nierejestrowanej kamerą rozmowie z reporterem stacji tłumaczył, że cała sprawa to nie kradzież, lecz… fatalna pomyłka.

Mirosław T. to wiceprezes Sądu Rejonowego w Żyrardowie, który podlega Sądowi Okręgowemu w Płocku. W minioną środę minister sprawiedliwości zdecydował o odsunięciu go od obowiązków służbowych i jednocześnie zażądał podjęcia wobec niego czynności dyscyplinarnych.

Zastępca rzecznika dyscyplinarnego wydał w dniu dzisiejszym postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego i przedstawieniu sędziemu zarzutu podejrzenia popełnienia deliktu dyscyplinarnego

– powiedziała rzeczniczka płockiego Sądu Okręgowego Iwona Wiśniewska-Bartoszewska.

Dziś zastępca rzecznika dyscyplinarnego płockiego Sądu Okręgowego przesłuchiwał w charakterze świadków osoby, które wraz z sędzią Mirosławem T. podróżowały 3 marca tym samym samochodem.

Na poniedziałek, po zapoznaniu z zarzutem, wyznaczony jest termin złożenia wyjaśnień przez samego sędziego

– dodała Wiśniewska-Bartoszewska.

Jak wyjaśniła, dalsze czynności w sprawie mogą skutkować albo decyzją o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego, albo skierowaniem wniosku o ukaranie sędziego do sadu dyscyplinarnego. Od wyroku sądu pierwszej instancji można się odwołać do Sądu Najwyższego.

Informacja o podejrzeniu popełnienia wykroczenia przez sędziego Mirosława T., które miało polegać na kradzieży 50 zł, do płockiego Sądu Okręgowego trafiła w poniedziałek. Wtedy też policja przekazała tam zgromadzone w sprawie materiały dowodowe, w tym zapis monitoringu ze stacji paliw. Następnie kolegium płockiego sądu podjęło uchwałę o przekazaniu sprawy do zastępcy rzecznika dyscyplinarnego – w minioną środę wysłuchał on wyjaśnień sędziego Mirosława T., w ramach wstępnego etapu rozpoznania okoliczności zdarzenia.

Na łamach portalu niezalezna.pl w ostatnich dniach wiele razy informowaliśmy o skandalicznych zachowaniach przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. I tak np. we Wrocławiu na gorącym uczynku wpadł sędzia, który próbował wynieść z marketu sprzęt elektroniczny wart 2 tys. zł. Inny sędzia – tym razem ze Szczecina – ukradł z supermarketu elementy wiertarki o wartości 95 zł. Z kolei kilka tygodni temu media informowały o sędzi, która w jednej z łódzkich galerii próbowała ukraść… spodnie.

źródło: niezależna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ