Prof. Marian Gabryś odpowiada na list protestacyjny : „Myśl, że chciałbym zaszkodzić kobietom jest mi obca”

MP. Prof. Marian Gabryś

W Urzędzie Wojewódzkim trwa procedura powołania prof. Mariana Gabrysia na dolnośląskiego konsultanta ds. ginekologii. Mniej więcej za dwa tygodnie odbędzie się nominacja. Lekarz pracuje w Klinice Ginekologii i Położnictwa przy ul. Chałubińskiego we Wrocławiu a także prowadzi prywatną praktykę. Jego specjalizacje: anestezjologia i intensywna terapia, ginekologia onkologiczna, położnictwo i ginekologia.

Z chwilą ogłoszenia prof. Gabrysia na konsultanta, część kobiet – zrzeszone i nie zrzeszone – wyraziła sprzeciw. Uważają, że lekarz, który podpisał deklarację wiary, jest przeciwnikiem antykoncepcji i aborcji nie może zajmować się leczeniem. Do protestujących feministek, włączyły się radne .Nowoczesnej oraz Dolnośląski Kongres Kobiet i Stowarzyszenie Kultura Równości.

Profesor Marian Gabryś opowiedział o swojej pracy, kompetencjach wojewódzkiego konsultanta, a także co sądzi o warunkach pracy personelu medycznego i pobytu ciężarnych we wrocławskich szpitalach i klinikach, i trudnych decyzjach, w rozmowie z Małgorzatą Paw.

Profesorze, jakie konsultant ma uprawnienia, i co by pan zmienił, jeśli nim zostanie?

Możliwości konsultanta wbrew pozorom nie są duże, nie ma mowy o przeprowadzaniu zasadniczych zmian. Konsultant opiniuje, konsultuje …ale nie decyduje. Do niego należy nadzór nad specjalizowaniem się lekarzy, nad pogłębianiem ich umiejętności, sprawuje funkcję kontrolną. Wszystkie działania sprawdzające prawidłowość postępowania  w danym oddziale i w danej specjalności, muszą być zgodne ze współczesną wiedzą medyczną. To jest zasadnicza rola konsultanta.

Chciałbym te wszystkie role jak najlepiej wypełniać. Zależałoby mi na tym, aby zmienić myślenie kolegów o położnictwie i porodach, byli empatyczni. Aby starali się widzieć poród i rozwiązanie ciąży z punktu widzenia rodzącej. Celem ciąży jest urodzenie zdrowego dziecka. Teraz, niektóre środowiska, toczą wojnę o możliwość zabijania dzieci, u których w czasie ciąży spostrzega się jakieś wady. Jednocześnie te same środowiska nie protestują i nie apelują aby nie rodziły się dzieci uszkodzone wskutek niedotlenienia. Jako lekarz medycyny sądowej mam do czynienia ze skargami rodzin, których dziecko do momentu porodu, w macicy, było zupełnie zdrowe.

Gdy zostaną konsultantem, to zrobię wszystko co jest możliwe, aby moi koledzy tak prowadzili ciąże i porody aby dzieci rodziły się w dobrym stanie. Zdaję sobie sprawę, że istnieje pewien procent urodzeń dzieci niedotlenionych, z mniejszą skalą Apgar, w sytuacjach kryzysowych podczas porodu – tak było, jest i będzie – ale trzeba minimalizować ryzyka, a nie je powiększać.

Co ma pan do powiedzenia przeciwniczkom?

Więcej wiedzy i więcej pokory w patrzeniu na świat i innych ludzi. Niech się zastanowią nad tym co mówią – nie w błysku fleszy, podczas demonstracji – tylko spokojnie w domu, o co im tak naprawdę chodzi. Za czym głosują, za czym krzyczą. Z czasem przyjdzie refleksja, po okresie uczucia zadowolenia kiedy uwolnią się z pewnego kłopotu, przyjdzie pytanie, czy na pewno dobrze zrobiłam. I wbrew temu, co niektórzy mówią o wyrzutach sumienia, że ich nie ma – to jest nieprawda. Wszystko wraca, ze zdwojoną siłą. Kobiety walczą w tłumie, w pojedynkę przegrywają z sobą. Bywa, że wpadają w zły stan emocjonalny a to jest efekt nie pogrzebanego dziecka. Nie przeżytej żałoby. Czasem zadaję sobie pytanie? Kiedy zechcą spojrzeć sobie w oczy, kogo zobaczą?

Wartości Kościoła katolickiego i obowiązujące prawo, czy to się kłóci?

Niewątpliwie prawo proaborcyjne kłóci się z wartościami – i to nie tylko Kościoła katolickiego, ale z wszystkimi kościołami. Nienaruszalność życia ludzkiego jest w każdej religii. Niezależnie o jakim kraju mowa, jakiego wyznania są ludzie, wszędzie nienarodzone dzieci mają prawo do życia. Tylko ideologie lewicowe nie zakładają życia jako wartości. Zatem dyskusje, na różnych poziomach ze środowiskami proaborcyjnymi, o zarodkach, płodach jest już bezprzedmiotowy. Nie trzeba opierać się na wierze, choć można, bo nauka potwierdziła, że zygota, gameta, płód w macicy, to człowiek. Jeśli ktoś nie ceni wiary, powinien cenić naukę, zatem zarodek, nie ważne z ilu komórek jest złożony jest człowiekiem. Tak mówi embriologia, czyli nauka o rozwoju przed urodzeniowym człowieka.

Czy w Polsce, deklaracja wiary zamyka lekarzom wszelkie nominacje?

Być może ale nie chcę sądzić, że wynika to ze złej woli. Uważam, że lekarze, którzy podpisali deklarację wiary są wyjątkowo predestynowani do zajmowania wysokich stanowisk, ponieważ dają gwarancję tego, że będą w swojej pracy wypełniali przysięgę Hipokratesa. Przecież ona nie różni się niczym od deklaracji wiary, poza odwołaniem się do Boga. A wynika to z różnicy czasowej. Hipokrates, jak wiadomo żył w czasach przed Jezusem. Jeśli społeczeństwu zależy na tym, aby leczyli ich lekarze, którzy w pełni wypełniają przysięgę Hipokratesa, powinni szczególnie cenić tych, którzy podpisali deklarację wiary.

Część środowiska, która jest mi nieprzechylna, wie, że jeśli zostanę konsultantem nie będzie miała  żadnego wpływu na mój światopogląd, nie będą mogli przyjść czy zadzwonić i próbować wymusić cokolwiek, co nie jest zgodne z prawem, z sumieniem. Ze mną się nie załatwia. Stąd opór.

Czy  system opieki okołoporodowej jest zły, a jeśli tak, co by pan zmienił?

W ostatnim czasie wiele dobrego zrobiono w opiece nad rodzącą i ciężarną, wprawdzie wiąże się to z nadmierną technicyzacją i medykalizacją naturalnego fizjologicznego procesu jakim jest ciąża, dzięki temu w pewnym stopniu udało się obniżyć śmiertelność okołoporodową niemowląt. Spełnienie tego celu jest bardzo ważne, i chwała wszystkim, dzięki którym – w okresie ciąży i porodu – umiera mniej dzieci. Do poprawy opieki w znacznym stopniu przyczyniły się organizacje pozarządowe oraz fundacja Rodzić po ludzku a to jest inicjatywa Gazety Wyborczej i chylę przed nimi czoła, bo zajęli się problemem profesjonalnie. Warunki rodzenia w wielu szpitalach w Polsce poprawiły się w stosunku do tych sprzed 20-30 lat.

Generalnie ciąża fizjologiczna jest zdrowa ale może wytrzymać tylko pewien poziom agresji, zatem jeśli matka będzie piła alkohol, zażywała narkotyki i używki, tym samym taki zarodek będzie zabijać, czy uszkadzać.

Argumentem do przerwania ciąży są wady płodu. Urodzenie chorego dziecka to obciążenia psychiczne dla całej rodziny, również finansowe i społeczne. Państwo polskie nie wspiera tych  rodzin w stopniu odpowiednim. Co przyszły konsultant powie rodzicom, którzy spodziewają się urodzenia chorego dziecka?

Przerwanie ciąży, z dzieckiem, które obarczone jest ciężką wadą rozwojową to jest temat bardzo trudny. Być może powinien dokonany być wykaz chorób, co do których zgodzimy się, że wypełniają kryterium ciężkiego uszkodzenia dziecka. Choroba Downa wzbudza te kontrowersje, jest najlepszym przykładem tego, o czym bioetycy mówią, a laicy zupełnie nie wiedzą, że istnieje różny obraz fenotypowy nieprawidłowości genetycznych. Osoby obarczone tą samą nieprawidłowością genetyczną w swoim dalszym rozwoju, mogą wyglądać i zachowywać się w bardzo różny sposób. Dzieci obarczone zespołem Downa mają ciężkie wady rozwojowe, są bardzo upośledzone i to jest jeden biegun ale na drugim biegunie są dzieci, które – jeśli zapewni im się odpowiedni poziom opieki, to w okresie szkolnym – mogą uczyć się razem z dziećmi zdrowymi. Tutaj najlepsze rezultaty w rehabilitacji, przynosi bardzo wczesna socjalizacja, czyli przebywanie wśród rówieśników.

Mam kontakt z rodzinami z upośledzonym dzieckiem, widzę miłość jaką im okazują. Niektórzy wiedzieli wcześniej o uszkodzonym płodzie i nawet moment nie dopuszczali myśli mogą doprowadzić do narodzenia się dziecka. To jest tylko trochę inne dziecko. Czy mamy zabijać za inność?! To jest tylko krok do tego – i nie wiem, czy te panie zdają sobie sprawę – abyśmy dążyli do rodzenia tylko niebieskookich blondynów. O to im chodzi? Do tego chcą wrócić?

Profesorze, niedawno wojewoda Paweł Hreniak otrzymał pismo od przedstawicielek partii, samorządu i stowarzyszeń,  w którym proszą o wstrzymanie procedury powołania Pana na konsultanta. W czym pan chce zaszkodzić kobietom?

Myśl, że chciałbym zaszkodzić kobietom jest mi obca. Jeżeli ktoś uważa, że przez to, że nie zgadzam się na zabijanie mógłbym szkodzić kobietom, to się najzwyczajniej myli a pewnie wynika z niezrozumienia zasad, którymi się kieruje i z nieznajomości biologii rozwoju człowieka, tego jak przebiega ciąża i jak tę ciążę trzeba prowadzić aby była najlepsza.

Jak Prof. Marian Gabryś spędza wolny czas. Trzy miłości?

Szczerze powiedziawszy mam go mało, a jeśli już, to poświęcam przede wszystkim rodzinie, książkom i muzyce. Uwielbiam czytać o historii nauki, historii medycyny i edycje popularnonaukowe – to są moje trzy miłości. Moja ukochana żona, z którą będąc tyle lat… stanowi część mnie. Nie wyobrażam sobie świata bez niej. Tak samo dzieci i wnuki – rodzina, to największa moja miłość. Mam sporą bibliotekę, żona mówi, że kiedyś piętro zawali się od nadmiaru. Ale spokojnie, dom wytrzyma. To była druga miłość a trzecia? Obydwoje kochamy muzykę. Bardzo nas cieszy to, że powstało Narodowe Forum Muzyki. I zadziwia jedna rzecz, mianowicie w starej filharmonii sala, przy znakomitych wykonawcach bywała niewypełniona,  teraz przeciwnie.

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. Znam prof. Gabrysia od wielu lat. To niezwykle kompetentny lekarz, a przy tym potrafi spojrzeć na pacjentkę jak na człowieka i z prawdziwą troską. To naprawdę rzadkie. Pozostaje tylko życzyć sobie (i innym), aby takich lekarzy było jak więcej. Kompletnie nie pojmuję, jak można tego nie doceniać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ