Rząd Prawa i Sprawiedliwości opowiada się za takim rozwojem kraju, który pozwoli wykorzystać w Polsce wiedzę naszych inżynierów, wykształcenie pracowników i słynną polską przedsiębiorczość
—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł PiS Maciej Małecki.
Czy takie inicjatywy jak Kongres Innowatorów, jak postawienie na innowacyjność, to jest kierunek, w którym rzeczywiście powinniśmy iść? Czy nie jest tak, że odchodzimy od klasycznego podziału na prawicę i lewicę, gdzie prawica jest wolnorynkowa, przeciwna jakiejkolwiek interwencji ze strony państwa. Jak wygląda obecnie ten podział?
Maciej Małecki, PiS, sekretarz stanu w KPRM: Nie zgodziłbym się z tym, że prawica jest przeciwna interwencjom ze strony państwa. Chodzi o mądre zarządzie majątkiem narodowym i bardzo dobrze pojęty patriotyzm gospodarczy, który nie polega na skrajnościach, których doświadczyliśmy w przeszłości. W historii Polski do 1989 r. mieliśmy do czynienia z całkowitym podporządkowaniem gospodarki państwu, a po 1989 r. nastąpiło lekkomyślne zachłyśnięcie się modelem liberalnym, na którym skorzystały rozwinięte państwa Europy Zachodniej drenując polski rynek. Dzisiaj stoimy przed wyzwaniem wypracowania własnej drogi dojścia do poziomu rozwoju gospodarek państw Europy Zachodniej, a innowacyjność wydaje się jedyną drogą, dzięki której możemy nadgonić opóźnienia wynikające z obciążenia Polski pięćdziesięcioma laty komunizmu. Europoseł Jacek Saryusz-Wolski napisał w zeszłym tygodniu, że gdyby nie zdrada w Jałcie i komunizmu, to Polska byłaby sygnatariuszem Traktatów Rzymskich i znajdowałby się w gronie liderów innowacyjnych gospodarek w Europie. Dzisiaj rząd Prawa i Sprawiedliwości opowiada się za takim rozwojem kraju, który pozwoli wykorzystać w Polsce wiedzę naszych inżynierów, wykształcenie pracowników i słynną polską przedsiębiorczość.
Czy jesteśmy w stanie dogonić zachodnie gospodarki pomimo obciążenia historycznego, geopolitycznego, tym bardziej, że w polskim parlamentaryzmie często dochodzi do zmian większości rządzącej i nie ma kontynuacji działań?
Są obszary, w których nie warto ścigać się z krajami Zachodu, ponieważ pewnych zaszłości nie nadrobimy. Naiwnością byłoby sądzić dzisiaj, że narzucony program prześcignięcia Niemców, Francuzów w produkcji samochód osobowych będzie miał szanse powodzenia. Dlatego wybieramy te obszary gospodarki, które dają nam szansę równego startu i wygrania uczciwego wyścigu. Stąd mowa o elektromobilności i postawieniu na takie gałęzie gospodarki, które mogą w perspektywie kilku-kilkunastu lat dać nam przewagę konkurencyjną. Jednak, aby do tego doszło, potrzebne jest rozsądne wsparcie ze strony państwa. Z jednej strony musi to być wsparcie polegające na zmniejszeniu obciążeń i ograniczeń dla przedsiębiorców, którzy chcą zaryzykować wejście na ten rynek, z drugiej strony musimy pamiętać o konkretnym wsparciu w postaci funduszy, chociażby jak w przypadku „Start in Poland”, gdzie miliardy złotych zostają przeznaczone przez państwo nie tylko na wypromowanie w Polsce nowych rozwiązań, talentów, ale także na zaimportowanie takich talentów z innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Chcemy, aby Polska była centrum innowacyjnym Europy Środkowo-Wschodniej. Odwracamy trend, który miał miejsce w ciągu ostatnich 27 lat, a szczególnie w ostatnich kilku latach, kiedy wykształceni, młodzi Polacy musieli emigrować za granice. Musimy zatrzymać młodych, wykształconych ludzi w Polsce, aby mieli szansę budowania swojej kariery zawodowej i spełniania się w Ojczyźnie, a z drugiej strony, aby państwo polskie mogło zdyskontować inwestycje przeznaczone na wykształcenie tych osób. Drugą gałęzią jest zaproszenie do Polski wykształconych i przedsiębiorczych osób z sąsiednich krajów, po to, aby przekonali się, że Polska może być ich gospodarczą ojczyzną.
Chodzi o Europę Środkowo-Wschodnią?
W dużej mierze tak, ale drzwi otwieramy dla wszystkich. Mamy świadomość skąd realnie możemy pozyskać talenty.
Totalna opozycja ma duży problem, bowiem kilka dni po wyborach ogłosiła koniec świata, trzęsienie ziemi, ale żadne z powyższych nie miało miejsca, więc coraz bardziej widać, że opozycji brakuje argumentów do straszenia Polaków. My robimy swoje i podwyższenie ratingu przez Moody’s uważamy za bardzo ostrożną prognozę tej agencji. Jako rząd oceniamy nasz rozwój gospodarczy wyżej niż agencja Moody’s, więc spodziewamy się korekty, co najmniej do poziomu 3,6 proc. Realizujemy bardzo staranie przygotowany program gospodarczy, oparty na długofalowym rozwoju polskiej gospodarki na patriotyzmie gospodarczym i innowacjach i chcielibyśmy, aby wszedł on do kanonu polityki gospodarczej. Kraje bogate, rządzone przez patriotów gospodarczych mają długofalową politykę, która nie zmienia się wraz ze zmianą ekipy rządzącej. W Polsce było tak przez lata, jeżeli chodzi o dążenie do wejścia do struktur NATO czy Unii Europejskiej i dzisiaj mamy nadzieję, że stanie się to niepodważalnym fundamentem. Pragniemy w oparciu o innowacyjne rozwiązania i patriotyzm gospodarczy, a także o działania na rzecz przedsiębiorców budować Polskę bezpieczną i zasobną. W naszym programie spółki Skarbu Państwa stają się centrami rozwoju gospodarczego, które będą motorami innowacyjnych technologii i miejscami wokół, których mogą rozwijać się firmy rodzinne i to nie powinno zmieniać się bez względu na upływ kadencji sejmowej. Na szczęście przewidujemy, że program gospodarczy, który wdrażamy i realizacja obietnic, które daliśmy Polakom w kampanii wyborczej sprawi, że kolejne kadencje polskiego Sejmu nadal będą cieszyły się większością PiS.
Jak zagwarantować kontynuacje tych prac?
Jestem optymistą i powtórzę za premierem Mateuszem Morawieckim, który mówił, że Prawo i Sprawiedliwość będzie rządziło do 2031 roku. PiS jest pierwszą ekipą, której rządy opierają się na wdrażaniu umowy zawartej z Polakami w czasie kampanii wyborczej. Dotrzymujemy zobowiązań jakie zawarliśmy przed wyborami i nasz program to nic innego jak realizacja obietnic złożonych Polakom. To daje sukces w postaci zaufania i głosów w kolejnych wyborach. Przede wszystkim daje to możliwość wejścia Polski na ścieżkę szybkiego rozwoju i wzrostu zasobności Polaków i rozwoju polskiej gospodarki.
źródło: wpolityce.pl
















