Timmermans nęka Polskę, a nie odpowiada na pytanie o zabijanie ludzi w jego własnym kraju! [WIDEO]

Timermans.jpg

W lutym brytyjski dziennik „The Daily Telegraph” poinformował o szczególnie drastycznym przypadku eutanazji w Holandii.

Jak relacjonował – za brytyjską gazetą – „Gość Niedzielny”:

Kobieta z objawami demencji rozpaczliwie walczyła z lekarką, która usiłowała dokonać jej eutanazji. Może ocaliłaby życie, gdyby nie rodzina, która pomogła w wykonaniu śmiertelnego zastrzyku.

Kobieta, mieszkająca w domu opieki wyrażała wcześniej wolę poddania się eutanazji, „gdy przyjdzie właściwy czas”. Lekarka uznała, że ten czas nadszedł. Do takiego stwierdzenia wystarczyło jej zaobserwowanie, że pacjentka wychodzi na nocne spacery i że widać u niej objawy lęku i gniewu. Wrzuciła jej do kawy środek uspokajający, by móc spokojnie staruszkę zabić. Ta jednak ocknęła się i rozpaczliwie walczyła o życie. Wykonanie śmiertelnego zastrzyku pewnie by się nie udało, gdyby nie fizyczna interwencja rodziny.

Sprawą zainteresował się europoseł i prezes Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek, który dwukrotnie pytał o nią wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa.

Chciałbym pana zapytać o pana stanowisko w sprawie tragicznej historii w pana kraju, w Holandii, gdzie doszło do zabicia broniącej się kobiety w ramach praktyk eutanazyjnych, która w sposób wyraźny nie chciała umierać, a została zabita –

— mówił Marek Jurek 27 marca.

Jak wynika z kolejnej, dzisiejszej wypowiedzi Marka Jurka, Timmermans nie zareagował:

Miesiąc temu [Marek Jurek odwołuje się do swojej pierwszej wypowiedzi w tej sprawie – red.] mówiłem w tej izbie o kobiecie, którą bez jej zgody, mimo rozpaczliwych prób obrony, uśmiercono w jednej z holenderskich klinik. Wzywałem wtedy do reakcji wiceprzewodniczącego Komisji, urzędowo zajmującego się prawami człowieka pana Fransa Timmermansa. 2 tygodnie temu, w czasie jego pierwszej od dwóch lat wizyty w Komisji Swobód Obywatelskich, próbowałem bezpośrednio uzyskać jego stanowisko. Wiceprzewodniczący odmówił, wyjaśniając, że nie to jest tematem jego wizyty w Komisji. Taka postawa pokazuje rzeczywiste stanowisko kierownictwa urzędującej dziś Komisji Europejskiej wobec rządów prawa, wobec kontroli parlamentarnej, a przede wszystkim wobec praw człowieka i najbardziej tragicznych nieszczęść ludzkich.

Na zajęcie się sprawą zabitej kobiety Frans Timmermans nie ma ochoty. Nie żałuje za to sił na walkę z polskim rządem.

A przecież w Polsce nikt nie zabija ludzi po to, by pozbyć się starszych i chorych…

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ