Lasek o ustaleniach podkomisji smoleńskiej: „Teorie z tandetnych filmów”

Lasek.jpg

Radio z Czerskiej „przygotowało się” do komentowania raportu podkomisji smoleńskiej. Nie zabrakło tez :”eksperta”. Jak łatwo się domyśleć był nim dr Maciej Lasek, były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, który niechlubnie wsławił się tym, że prezentował niemal identyczny pogląd na katastrofę, jaki forsował rosyjski MAK.

Lasek w rozmowie z radiem TOK.FM zaczął od tego, na czym zna się najlepiej, czyli na obrażaniu członków podkomisji.

Zastanawiałem się, do czego dojdzie ta grupa amatorów wybrana przez ministra Macierewicza. Widzę, że jest chaos, niezrozumienie, albo – co gorsza – świadome manipulowanie i kłamanie.

– recytował Lasek, który w swojej narracji powtarzał wszystko to co do znudzenia słyszymy z ust byłych i obecnych polityków Platformy Obywatelskiej.

 

Lasek zajadle zaatakował też hipotezę podkomijsi o eksplozji na pokładzie samolotu TU 154.

Podchodząc do tego z powagą mogę powiedzieć, że rejestrator głosu nie zarejestrował odgłosu wybuchu. Zarejestrował za to krzyki załogi i pasażerów do momentu zderzenia się z ziemią.(…) Czyli najpierw załoga była naprowadzana na śmierć, a potem jeszcze spowodowano eksplozję bomby? Z takimi teoriami można się spotkać w tandetnych filmach klasy C, a od osób, które są zatrudnione przez MON do ponownego wyjaśnienia tej katastrofy, od osób z tytułami profesorskimi oczekiwałbym większego szacunku do faktów.

– kpił „ekspert” rządu Donalda Tuska.

Lasek nie przejął się zbytnio dowodami podkomisji i tezami, które w sposób ewidentny podważają teorię komisji Millera. Wszystkie informacje dezawuował ogólnikami i półprawdami.

Skrzydło odpadło, a eksperyment robią na małym kawałku pokrycia, który zrzucają z drona. No to innowacyjne podejście do badania wypadków lotniczych.

– ironizował w swoim stylu Maciej Lasek w TOK FM.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ