Waszczykowski o publikacji “wSieci”: “Szef MSZ jest zawsze informowany o wizycie prezydenta za granicą, więc Sikorski wiedział o wszystkim”

Waszczykowski.jpg
fot:youtube

Możemy w swoich gabinetach spekulować o wyborze francuskiego prezydenta, ale nie powinniśmy krytykować wybory demokratycznego społeczeństwa

—zaznaczył na antenie TVP Info Witold Waszczykowski, szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Musimy żyć z tym, że jest wielu polityków w Europie Zachodniej, którzy uważają, że Unia Europejska powinna być UE kilua prędkości. Na szczęście w Rzymie to nie deklaracja wersalska, a deklaracja rzymska została przyjęta, która w większym stopniu odpowiada deklaracji wyszehradzkiej. Udaje nam się wprowadzić do dokumentów unijnych, nasze spojrzenie o jedności Unii Europejskiej. To paradoks, że apele o jedności Europy wychodzą z Europy Środkowo-Wschodniej, a apele do rozbicia jedności Unii wychodzą z Zachodu

—mówił.

Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych odniósł się także do publikacji tygodnika „wSieci”. W nowym wydaniu tygodnika „wSieci” dziennikarze dowodzą, że Radosław Sikorski zeznając pod przysięgą mijał się z prawdą w sprawie zaangażowania MSZ w organizację obchodów rocznicowych w Katyniu w 2010 r. Dotarliśmy do dokumentów, które udowadniają, że nie mówił prawdy. Ówczesny szef MSZ był na każdym etapie informowany o ustaleniach dotyczących wyjazdu – piszą Marek Pyza i Marcin Wikło.

Pracowałem przy niektórych aspektach organizacji wizyty śp. Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. Próbowaliśmy uzyskać dostęp do tych informacji, ale był on bardzo utrudniony. Potwierdzam, że obieg dokumentów jakie później znaleziono w MSZ wykluczał praktycznie z obiegu tych informacji BBN czy Kancelarię Prezydenta. Wszystkie te dokumenty znajdują się obecnie w prokuraturze

—podkreślił, dodając:

Szef MSZ jest zawsze informowany o wizycie prezydenta za granicą, więc Radosław Sikorski wiedział o wszystkim na każdym etapie.

Minister Waszczykowski odniósł się także do doniesień o jego zbliżającej się dymisji. „Rzeczpospolita” poinformowała, że Waszczykowski miały ustąpić ze stanowiska jeszcze przed wakacjami, a w zamian miałby zająć stanowisko ambasadora przy ONZ.

Nigdzie się nie pakuję. Miałem dzisiaj dłuższą rozmowę z premier, po jej powrocie z Niemiec. Ustalaliśmy plan pracy na najbliższe tygodnie. Omawialiśmy istotne wyjazdy, misje zagraniczne. Nic nie słyszałem o żadnej o rekonstrukcji, a tym bardziej o moim wyjeździe do Nowego Jorku. Zdecydowanie zaprzeczam. Nie ma takiego planu

—przekonywał, dodając:

Nie ma takiego zwyczaju, aby na stanowisko ambasadora przy ONZ wysyłać ministra spraw zagranicznych. To musiałaby być jakaś nadzwyczajna sytuacja, gdybyśmy chcieli poważne kwestie negocjować, stan zagrożenia wojny, itd. Nawet Ukraina, która w tej chwili jest w konflikcie… To stanowiska dla zawodowych dyplomatów, a nie dla polityków. Mam za sobą przyszłość dyplomaty zawodowego, ale nie ma takiego zwyczaju, aby na tego typu stanowiska wysyłać ministrów”

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ