Cejrowski o sprawie Lichockiego: „W SN pewnie siedzą koledzy tego pana, z tej samej branży, czyli z PRL-u. Służby jakieś!”. WIDEO

cejrowski.jpg

Wojciech Cejrowski, który był niedawno gościem programu „Minęła dwudziesta” (TVP Info), skomentował „na offie” sprawę Aleksandra Lichockiego, wieloletniego funkcjonariusza komunistycznej bezpieki, ws. którego SN orzekł zawieszenie wykonania kary do momentu rozpatrzenia kasacji.

Esbecy całymi drużynami chodzą po wolności i tajni współpracownicy są ministrami, vide – Boni, donosiciel na swoich kolegów i cała masa innych gości

– powiedział podróżnik.

Jeżeli SN wydał taki wyrok, to zasadniczo nie może Pan mieć pretensji do tego ubeka. Cały czas nie zrobiliśmy reformy sądownictwa, bo w SN pewnie siedzą koledzy tego pana, z tej samej branży, czyli z PRL-u. Służby jakieś! Jedyny sposób, to wyciąć wszystko – cały ten system i zbudować wszystko od zera

– stwierdził Cejrowski.

Jednocześnie rozmówca Michała Rachonia powtórzył swoją wypowiedź, która zrobiła prawdziwą furorę w sieci.

Wszyscy won – to słowa Piłsudskiego po zaborach, że wszyscy urzędnicy zaborowi won. Nawet jeśli któryś jest porządny, to się go potem drugi raz przyjmie. Natomiast na początku budowania nowego państwa… No wszyscy won! I Zatrudniamy od zera, robimy przesłuchania od zera i budujemy system od zera

– podkreślił.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ