Miasto nie przedłuży trasy tramwajowej linii 33

pixabay

Radni PIS, Krystian Mieszkała, Michał Piechel i Damian Mrozek, kolejny raz złożyli interpelację w sprawie przedłużenia linii tramwajowej 33 z Pilczyc do Leśnicy.

Magistrat ponownie udzielił negatywnej odpowiedzi, tym razem powołano się na zawartą umowę, którą nie wiadomo dlaczego Miasto przyjęło w obecnym kształcie, czyli trasę Stadion Olimpijski- Pilczyce. Miasto nawet chciało poprawić swój błąd i próbowało przedłużyć trasę Stadion Olimpijski-Sępolno, ale „(…) pod warunkiem utrzymania deklarowanej w projekcie ZSTS etap 1, częstotliwości kursowania tej linii”. Z tego samego powodu nie jest możliwe wydłużenie trasy Pilczyce – Leśnica „(…) z zachowaniem parametrów kursowania w szczycie komunikacyjnym, tj, co 5-7 min, bez zakupu nowego taboru jest niemożliwe.”

Zbigniew Komar z Wydziału Transportu UM tłumaczył, że Miasto składając wniosek o dofinansowanie nie było w stanie zmodernizować linii aż do Leśnicy i kupić stosownie do tego większej, liczby tramwajów.

Wówczas, ani nie było dodatkowych wolnych środków unijnych możliwych do otrzymania przez Wrocław, ani nie było stać naszego miasta na pokrycie takich dodatkowych kosztów – było dużo innych, pilnych wydatków w pozostałych dzielnicach Wrocławia.

Odpowiedź jest ale dalej nie wiemy, dlaczego! Dlaczego Miasto wypełniając poszczególne punkty unijnego projektu, dzięki któremu mamy  65% dotacji i wiedząc, że budowa nowego torowiska, skończy się przed 2021 rokiem, (wtedy upływa okres trwałości projektu) zaplanowało trasę Stadion Olimpijski- Pilczyce z częstotliwością nie podlegającą zmianom i bez możliwości przedłużenia trasy z Pilczyc, w momencie ukończenia budowy nowego torowiska. O ile wspomniana trasa była w planach o tyle mieliśmy gotowe torowisko w kierunku Sępolna, tymczasem tramwaje zakręcają w Parku Szczytnickim, do końca zostają jeszcze trzy przystanki. Czy to znaczy, że tak poważny projekt pisał niedoświadczony pracownik?

Przemysław Filar, prezes Towarzystwa Miłośników Upiększania Wrocławia zaskoczony odpowiedzią tak samo jak radni piszący interpelację, powiedział

Wiceprezydent Adamski mija się z prawdą i wprowadza mieszkańców w błąd. Nie potrafi przyznać, że po prostu budżet MPK jest za mały, dużo niższy niż w Poznaniu, czy Krakowie. Tłumaczenie, że brakuje tramwajów dwukierunkowych na linię, która kończy się z obu stron pętlą jest po prostu kpiną z mieszkańców.

MP

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj