UJAWNIAMY kulisy dzisiejszych zatrzymań CBA ws. reprywatyzacji. Biznesmeni z wielkimi majątkami i adwokat, który umie załatwić wszystko

fot: youtube

Zatrzymanie Macieja M. jego syna Maksymiliana oraz znanego ze skuteczności mec. Andrzeja M. nie są przypadkowe. Z informacji, do których dotarł portal wPolityce.pl wszystkie te osoby stoją za głośnymi przejęciami nieruchomości w Warszawie. Jeszcze dziś śledczy postawią im zarzuty w sprawie wyrugowania znanego warszawskiego gimnazjum przy ul. Twardej oraz podejrzanej próby przejęcia nieruchomości przy ul. Królewskiej, którą zdobyto na podstawie pełnomocnictwa z… Karaibów. Z informacji portalu w Polityce.pl wynika też, że w willach i mieszkaniach Macieja i Maksymiliana M. ujawniono gigantyczny przepych, a większość przekrętów nie byłaby możliwa, gdyby nie działania sądów.

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego w trakcie zatrzymań Macieja i Maksymiliana M. mieli być zdumieni gigantycznym majątkiem zatrzymanych. W garażach zabezpieczono kilkanaście luksusowych samochodów, których cena niejednokrotnie przekraczała milion złotych! Przepych, który bił w oczy nie powinien jednak dziwić. Prokuratorzy nakazali bowiem zatrzymanie prawdziwych rekinów warszawskiej reprywatyzacji, a także biznesmenów, którzy królowali na warszawskim rynku nieruchomości.

 

Marcin M. – biznesmen i znajomy Aleksandra Kwaśniewskiego zawsze zarzekał się jednak, że z dziką reprywatyzacją nigdy nie miał nic wspólnego. Pozwał nawet Stowarzyszenie Miasto jest Nasze, którego przedstawiciele sugerowali jego związki z czarnym rynkiem nieruchomości. Nazwisko M. pojawiło się także na słynnej mapie warszawskich nieruchomości, na której MJN zaznaczyło kontrowersyjne nieruchomości. Na pytanie sędzi, jak rozumie tę mapę, Maciej M. zeznał:

Jestem mafioso, który działa w jakimś korupcyjnym układzie, pociąga za sznurki, a urzędnicy są jak marionetki. To absurd. Urzędnicy mnie nienawidzą. Jestem przedsiębiorcą. Nikomu spoza rodziny kupionych roszczeń do gruntów nie odsprzedałem.

– tłumaczył w przegranej przez siebie sprawie.

Ale Maciej M. rzadko przegrywał i prawie zawsze dostawał to, co chciał. W oficjalnym komunikacie Prokuratury Krajowej możemy przeczytać, że zatrzymania ośmiu osób dotyczą mi.in. nieruchomości przy ul. Królewskiej 39. Roszczenia do tej nieruchomości skupili Maciej i Maksymilian M. Na jakiej podstawie urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz chcieli wydać im ten grunt? Okazało się, że jednym z kuratorów gruntu miał być tajemniczy mieszkaniec Karaibów, który pocztą przesłał mec. M. swoje pełnomocnictwo. Nikt nigdy nie widział go na oczy, ale urzędnikom i sędziemu to nie przeszkadzało. Urzędnicy Biura Gospodarki Nieruchomościami nie interesowali się tą sprawą tak dalece, że nawet nie przychodzili na rozprawy sądowe. Nieruchomość była już niemal w rękach rodziny M.Na szczęście odnalazł się prawowity współwłaściciel ze Stanów Zjednoczonych, który na tym etapie zablokował przejęcie działki.

Śledczy postawią też całej trójce zarzuty za sprawę afery z nieruchomością przy ul. Twardej 8 i 10, gdzie znajdowało się renomowane, warszawskie gimnazjum. I znów część nieruchomości trafia w ręce Macieja M., a sprawy sądowe prowadzi mecenas Andrzej M. Znów także okazuje się, że w niemal ostatniej chwili do sprawy przystępuje prawowita spadkobierczyni działki, którą M. spłaca, ale szkoła zostaje przeniesiona wraz z uczniami pod inny adres, co rodzi spore koszta i kontrowersje. O tę sprawę też pytać będą prokuratorzy zatrzymanych biznesmenów i adwokata Andrzeja M.

Prokuratorzy będą dziś także przesłuchiwali mecenasa Tomasz Ż., który występował jako kurator spadkobierców nieruchomości. Na stronie kancelarii Tomasza Ż. można znaleźć całą listę „osiągnięć” prawnika dotyczących reprywatyzacji warszawskiej:

  • Emil Plater 15
  • Dobra 11
  • Plac 3 Krzyży 16a
  • Nowy Świat 63
  • Zagórna 12a
  • Mokotowska 40
  • Noakowskiwgo 20
  • Frascatii 12

Kancelaria współpracuje z firmami specjalizującymi się w wyszukiwaniu i kontaktowaniu się z osobami będącymi spadkobiercami lub członkami rodzin byłych właścicieli nieruchomości warszawskich.

– czytamy na stornie mec. Tomasza Ż.

 

Za część swoich działań Tomasz Ż. odpowiadać będzie przed prokuratorami. Z informacji przekazanych nam przez osoby bliskie śledztwu wynika też, że w sprawie dzisiejszych zatrzymań będzie trzeba się przyjrzeć działaniom sądów, bez których większość przekrętów nie byłaby możliwa.

W tych sprawach reprywatyzacyjnych trzeba zwróć uwagę na rolę sądów.Niczego nie sprawdzając, wyznaczały na wniosek Andrzeja M., zatrzymanych dziś adwokatów na kuratorów spadkobierców nieruchomości. W sprawie decyzji sądów podjęte mogą być osobne postępowania, bo tam w grę musiało wchodzić coś więcej niż tylko nieudolność albo głupota.

– tłumaczy informator portalu wPolityce.pl.

W sprawie bulwersujących przekrętów, prokuratura, powinna dokładnie tez prześwietlić działania urzędników Hanny Gronkiewicz-Waltz, którzy mogli ułatwiać oszustwa zatrzymanych dziś osób. To może być prawdziwa polityczna bomba z opóźnionym zapłonem.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ