W Teatrze Polskim na scenie im. Jerzego Grzegorzewskiego kolejna premiera

MP Kordian, czyli panoptikum strachów polskich

Do Polskiego wraca repertuar klasyczny. Jutro wrocławska publiczność oceni Kordiana na motywach dramatu Juliusza Słowackiego w reżyserii Adama Sroki. Sroka przeniesie widzów w czasy powstań narodowych. Ale czy tylko? Słowacki pokazuje co się dzieje, jeśli potencjał drzemiący w narodzie zostaje zmarnowany przez przywódców. W Kordianie personifikacją ZŁA jest car. Część Polaków, zgromadzona przed Zamkiem Królewskim w oczekiwaniu na koronację cara na króla Polski cieszy się, bo po ceremonii mają zapewnioną darmową zabawę. Można zadać sobie pytanie, czy tylko wówczas, 184 lata temu, byliśmy podzieleni?  

Kordian, tragiczny bohater? Kordian marzyciel? Pewnie znajdziemy Polaka romantyka, buntownika i marzyciela. Kordian, czyli panoptikum strachów polskich J. Słowackiego jest bardzo poetyckim spektaklem, mówi Dariusz Bereski, odtwórca roli Kordiana Starego. „W dzisiejszej rzeczywistości jest bardzo awangardowy, dlatego że jest klasyczny. Może rzeczywiście jest to już awangarda – to tak à propos sytuacji w Teatrze Polskim„.

Pozostaje sprawdzić kto będzie przywódcą powstania narodowego i  jakie decyzje w sprawach świata podejmą diabły i czarownice zebrani w noc sylwestrową, w grocie czarnoksiężnika Twardowskiego.

Aldona Struzik jako Imaginacja, w parze z Iwoną  Kucharzak-Dziudą Strachem, ogrywają kluczową rolę w życiu Młodego Kordiana. To przez nie, nie dopełnił obietnicy

Imaginacja ze Strachem silnie oddziałują na Młodego Kordiana. Są stworzone z jego myśli, są jego wyobrażeniem.

Igor Chmielnik Młody Kordian

Współczesny Kordian, największy problem ma ze sobą, ma lęki, bo chce ale nie może czegoś dokonać. W tej roli staram się być jak najbliżej człowieka, takim jakim on jest. Ponieważ nie ma prostej odpowiedzi, jaki on jest, staram się aby był złożony, ludzki. Kochający i bojący się.

Dariusz Bereski Stary Kordian

Jesteśmy zajęci pracą nad bardzo trudnym materiałem. Pięknym i wspaniałym. Interesuje nas i ta pierwsza część tytułu Kordian i to panoptikum strachów polskich. Fizycznie możemy powiedzieć, że jest dwóch Kordianów a tak naprawdę… jest jeden Kordian. To jest to co, co znajdziemy w człowieku. Niezbadana jest ludzka dusza, tak samo, jak niezgłębiona ludzka wyobraźnia.

Przekraczam granice podświadomości, wchodzę w świat swojej przeszłości. Skoro tam wchodzę, to może mogę coś zmienić?

Każdy z nas może być Kordianem i każdy z nas może mieć takie same dylematy.

 

MP

1 KOMENTARZ

  1. Kordian na scenie Teatru Polskiego to nowa premiera. Fajnie jest! I fajnie jest, że jest taka gazeta, która jest obiektywna i relacjonuje nam sytuację w Teatrze Polskim bez podłoża uwikłań politycznych. Z przyjemnością czyta się te artykuły za co wrocławianie dziękują. Mamy nadzieję, że będziemy zadowoleniu po spektaklu i innych spektaklach na deskach tegoż teatru – TEŻ.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj