Czy dzieci mają prawo do życia?

MP. Pikieta Pro-prawo do życia

Fundacja Pro-prawo do życia zorganizowała pikietę przy Szpitalu Klinicznym nr 1, przy ul. M.C. Skłodowskiej. Jak podają członkowie Fundacji, co prawda liczba aborcji w szpitalach spada, jednak ciągle wykonywana jest w świetle prawa. I to jest złe. Nie możemy dokonywać selekcji. Dzisiaj dziecko nie jest mi potrzebne, więc się pozbędę.

Pikieta ma uczulić społeczeństwo i środowiska niechętne wartościom chrześcijańskim, którzy sprzeciwiają się ochronie życia, formując tezę, że człowiek jest dopiero człowiekiem z chwilą przyjścia na świat a nie z chwilą poczęcia. Trudno dyskutować z taka argumentacją, mówią proliferzy, dlatego rozwijają banery z autentycznymi zdjęciami zabijanych dzieci w łonach matek, które mogłyby żyć, gdyby nie było społecznego przyzwolenia na zabiegi przerwania ciąży.

Zapytaliśmy Elizę, jedną z pikietujących pod szpitalem, dlaczego według niej ludzie uciekają wzrokiem od banerów?

Myślę, że nie zdają sobie sprawy, nie zastanawiają się, poza tym są bombardowani tysiącem innych informacji. Nasze bilbordy pokazują prawdę, szokują, to prawda, ale czyż zabijanie dzieci nie szokuje? Zdjęcia z wykonywanych aborcji nigdy nie będą ładne. Czy jest różnica pomiędzy ładnym zabijaniem a brzydkim? To ładne, może jest szatańskie?! Niektórzy mówią, że można usuwać, bo to jest galareta…ja była tą galaretą i chciałbym aby wszystkie inne zagrożone dzieci też przeszły fazę galarety.

Jak przekonać obojętnych i przeciwników?

Nie wiem czy jest sens przekonywać? Zostawmy to Panu Bogu.

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ