Donald Tusk znów stanie przed prokuraturą? Trwa ustalanie terminu. Tym razem chodzi o “zdradę dyplomatyczną”

fot: youtube.com

Były premier Donald Tusk znów stanie przed prokuraturą. Tym razem ws. katastrofy smoleńskiej.

Jak informuje portal TVN24 – prokuratorzy z zespołu smoleńskiego wezwali na przesłuchanie szefa Rady Europy Donalda Tuska. Wezwanie miał odebrać już w ubiegły wtorek. Okazało się jednak, że w zaproponowanynym terminie stawić się nie może.

Były premier poinformował prokuraturę, że nie może się stawić z powodu wcześniej zaplanowanych zajęć służbowych. Ustalany jest nowy termin

— twierdzi portal, powołując się na dwa rózne anonimowe źródła.

Pełnomocnik Tuska mecenas Roman Giertych potwierdził „Gazecie Wyborczej”, że jego klient otrzymał takie wezwanie. „Gazeta” podała, że termin przesłuchania wyznaczono na początek lipca.

Jak twierdzi TVN24 – chodzi o przesłuchanie Donalda Tuska w wątku śledztwa dotyczącym „zdrady dyplomatycznej”. To jeden z siedmiu głównych wątków nad którymi pracuje cały zespół prokuratorów, którym kieruje zastępca prokuratora krajowego Marek Pasionek.

Przestępstwo „zdrady dyplomatycznej” ujęte jest w artykule 129 kodeksu karnego. Precyzyjnie przepis brzmi „kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją działa na szkodę RP podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”

— przypominają autorzy artykułu, dodając, że jest to niezwykle rzadko wykorzystywany przepis na podstawie którego przez ostatnie 70 lat oskarżono zaledwie dwie osoby.

Doniesienie o możliwości takiego właśnie przestępstwa złożył m.in. minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Jako ewentualnego winnego – wskazał właśnie Tuska. Zdaniem Macierewicza były premier jest winny „niedopełnienia obowiązków” poprzez zgodę na zastosowanie do badania katastrofy załącznika 13. do konwencji chicagowskiej. W efekcie miało to uniemożliwić polskim śledczym udział w badaniu przyczyn na miejscu.

Donald Tusk był już raz wzywany przez prokuraturę. Ale chodziło o inny wątek śledztwa, a mianowicie o zgodę na współpracę polskich służb z rosyjskim FSB. Sam przyjazd na przesłuchanie – na początku kwietnia -przerodził się w dużą manifestację zwolenników byłego premiera.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ