Nad warszawskim ratuszem zbierają się ciemne chmury nie tylko z powodu tzw. dzikiej reprywatyzacji. Na jaw wychodzą szokujące fakty dotyczące wydatków ze służbowej karty byłego zastępcy Hanny Gronkiewicz-Waltz, Jarosława Jóźwiaka.
Jak podają „Wiadomości” TVP, właśnie z tego źródła przeznaczono aż 110 tys. zł na zagraniczne podróże do państw Europy Zachodniej i USA, a także na reklamy w Internecie.
30 podróży w ponad 2 lata
— relacjonuje Bartłomiej Graczak.
Na mapie wyjazdów b. wiceprezydenta Warszawy znalazły się głównie wielkie zachodnie miasta, przede wszystkim – stolice.
Władze stolicy tłumaczą się, że częste wyjazdy są konieczne.
Byliśmy dość częstymi uczestnikami wielu delegacji lub konferencji – tych, w sprawie których pani prezydent zdecydowała, że miasto st. Warszawa musi być reprezentowane
— powiedział Michał Olszewski, z-ca prezydent miasta st. Warszawy.
Ogromne środki pochłonęła również reklama wykupiona przez Ratusz na… Facebooku.
Istnieje podejrzenie, że nie była to reklama działań ratusza, zgodnych z regulaminem, statutem, a była to promocja po prostu partyjna
— zauważył Filip Frąckowiak, warszawski radny PiS.
Były zastępca Hanny Gronkiewicz-Waltz pokusił się jedynie o sms-ową odpowiedź na pytania „Wiadomości”.
Z mojej karty opłacano rezerwacje dla wszystkich pracowników urzędu. O wydatki proszę pytać Biuro Marketingu UM, gdyż oni wykorzystywali kartę
— zapewniał Jarosław Jóźwiak.
Z tych środków finansowane były kampanie informacyjne na profilu m. st. Warszawy. Informowaliśmy o projektach i działaniach realizowanych przez miasto
— twierdzi Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy Urzędu m. st. Warszawy.
Bartosz Jóźwiak został zdymisjonowany we wrześniu 2016 roku, po wybuchu afery reprywatyzacyjnej. Jak przypominają „Wiadomości”, 2 miesiące później został prezesem Rady Nadzorczej Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.
źródło: wpolityce.pl
















