Ciągle wyjeżdża i prawie nigdy nie ma go w Słupsku. Radni PiS chcą obniżyć pensję Roberta Biedronia

Biedroń.jpg
fot. youtube.com

Doigrał się. Prezydent Słupska albo jest w podróży, albo udziela wywiadów i można go zobaczyć w telewizji, a nie w mieście, którym zarządza. W Słupsku bywa rzadko, za rzadko – podkreślają co najmniej od roku radni miasta. Mają dość i chcą obniżyć Biedroniowi pensję.

Zdaniem radnych Słupska prezydenta Słupska wciąż nie ma w pracy, a zamiast obowiązków wybiera wyjazdy krajowe i zagraniczne i wizyty w mediach.

Już w ubiegłym roku radni prosili prezydenta, by ograniczył skalę wyjazdów i skupił się na pracy

—przypomina „Radio Gdańsk” i dodaje.

Przez pierwszych dwadzieścia miesięcy kadencji był w podróżach służbowych i delegacjach, które wyniosły łącznie aż 210 dni.

Biedronia nie ma więc bardzo często na posiedzeniach komisji rady miasta i sesjach. Wyręcza się zastępcami. Radni PiS w słupskiej radzie miejskiej chcą obniżyć pensję Roberta Biedronia. Mają dość jego ciągłej absencją w pracy.

Nie jest tajemnicą, że pan prezydent Robert Biedroń, jest prezydentem poniedziałkowym. Przyjeżdża w poniedziałek, zwołuje konferencję prasową i przeważnie znika. Czasami jeszcze jest we wtorek

—mówi w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” posłanka Jolanta Szczypińska.

Obniżka pensji Biedronia miałaby by być symboliczna i wynosić 200 złotych i dotyczyć tylko podstawy jego pensji.

Robert Biedroń ie komentuje sprawy, jest w Norwegii na obchodach jubileuszu Fredrikstad, miasta partnerskiego Słupska.

źródło: wpolityce.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj