Bednarz ws sprzedaży WKS Śląsk: nie sposób się oprzeć wrażeniu, że jest już znany zwycięzca

domena publiczna

Sprawa rychłego sprzedania WKS Śląsk, ostatnio staje się tematem codziennych medialnych doniesień. Wczoraj Miasto ogłosiło przetarg ofertowy na, uwaga „wybór doradcy prywatyzacyjnego”. Oferenci mają tylko tydzień na przygotowanie swoich propozycji, i mogą to być wyłącznie zakłady pracy chronionej.

Podkreślamy, że wartość klubu kiedy był mistrzem kraju, była wielokrotnie większa i wtedy był dobry czas na jego sprzedaż. Dzisiaj po finansowych zastrzykach, a na razie wiadomo o 35 mln.zł. , wartość rynkowa klubu spadła do 5 mln.zł.

Wczytując się w warunki postępowania mamy także zapis (IV.6.4), który przewiduje unieważnienie całej umowy, jeśli… Magistrat nie dostanie unijnych pieniędzy, czyli…będzie musiał zapłacić z budżetu?! Mamy nadzieję, że radni na nadzwyczajnej sesji w sprawie Śląska poproszą o wytłumaczenie tego punktu.

Jest też ładnie ujęte zdanie zwalniające wszelką odpowiedzialność Miasta, bowiem, wygrany podmiot, czyli nasz doradca prywatyzacyjny będzie odpowiedzialny za „identyfikację i selekcję potencjalnych nabywców”, jeśli dobrze rozumiemy SIWZ, cała odpowiedzialność za przetarg spadnie na podmiot pracy chronionej? Tutaj też radni mogliby prosić autora co miał na myśli.

Kolejny ciekawy punkt (IV.5) dotyczy zmiany umowy „w stosunku do treści oferty, na podstawie której dokonano wyboru wykonawcy”, zatem otwarto drzwi. Wróżymy: umowa będzie zmieniona, zapłacą wrocławianie.

Waldemar Bednarz, radny osiedla Zacisze-Zalesie, Szczytniki:

Czytając wymagania stawiane oferentom oraz czas do podjęcia przez nich decyzji nie sposób się oprzeć wrażeniu, że jest już znany zwycięzca.  Wrocław, zresztą jak zwykle, będzie hojny dla swoich partnerów biznesowych (punkt 3). Czekam z „niecierpliwością”na oficjalne dane o rozstrzygnięciu przetargu.

Wybrany doradca prywatyzacyjny ma przygotować wycenę Śląska oraz przeprowadzić proces reprywatyzacji. Przypomnę, że rok temu w maju  Gmina Wrocław obejmowała nowe akcje w Śląsku po 1000 zł za akcję. Nie sądzę, aby wycena rzeczoznawców wynajętych w obecnym procesie sprzedaży wycenili akcje tej firmy na więcej niż 300 zł (czyli około 15 mln za całą firmę). Wartość księgowa Śląska jest ujemna – to znaczy, że jej majątek jest mniejszy od jej zobowiązań.

Z dużą przyjemnością przyjrzę się procesowi wyboru doradcy oraz procesowi sprzedaży akcji Śląska. Będzie dużą niegospodarnością, jeżeli cena akcji Śląska dla nowego inwestora zostanie ustalona niżej  niż 1000 zł. Uczciwy obywatel powinien o takim fakcie donieść odpowiednim urzędom.

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ