Ekspercka debata “Polityki”. Kwaśniewski i Komorowski bronią Konstytucji przed zmianami: “Z kłamcami nie można rozmawiać”

foto: yt

To bardzo groźne pomysły, bo dotyczą fundamentu państwa, który PiS chce naruszać

—mówił Aleksander Kwaśniewski na konferencji zorganizowanej przez tygodnik „Polityka” i fundację „Amicus Europae” pt. „Konstytucja 1997 roku. Dwadzieścia lat i co dalej?”, odnosząc się do pomysłu prezydenta Andrzeja Dudy, który chce, aby w przyszłym roku odbyło się referendum dot. zmian w Konstytucji.

W konferencji wzięli udział wyjątkowi „eksperci”. Wśród zaproszonych gości obok byłego prezydenta znaleźli się m.in. Bronisław Komorowski, Marek Borowski, Ludwik Dorn i Małgorzata Kidawa-Błońska. Wszyscy zebrani jednogłośnie stwierdzili, że jakiekolwiek zmiany w Konstytucji mogą doprowadzić do tragedii. Pochwał obecnej Konstytucji z 1997 r. nie było końca.

Uważam, że gdybyśmy wtedy jej nie przyjęli, to konstytucji nie mielibyśmy do dzisiaj. Chodzi o to, że wykorzystaliśmy tzw. moment konstytucyjny – nie tylko arytmetykę i bardziej stabilną sytuację w Sejmie, ale również to, że – pracując nad nią – pamiętaliśmy jeszcze 1989 rok i to, co się wtedy w Polsce działo. Później – dzięki temu, że przyjęliśmy konstytucję w 1997 roku – mogliśmy wejść do Unii Europejskiej

—mówił były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Inny z byłych prezydentów, Bronisław Komorowski dodał, że – choć jest zwolennikiem silnej pozycji głowy państwa w polskim ustroju konstytucyjnym – to wzmocnienie jego roli „mogłoby prowadzić do katastrofy”.

Pilnowałem, by zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi realizować za pośrednictwem cywilnego szefa MON. Za mojej prezydentury czapki generalskie w Belwederze nie wisiały

—mówił Komorowski.

Zdaniem byłego członka Platformy Obywatelskiej konstytucja sprawdziła się po katastrofie smoleńskiej.

Dzięki niej udało się ten kryzys opanować i przeprowadzić Polskę przez ten trudny moment. Ale gdyby nie jednoznaczne zapisy konstytucji, mogłoby być różnie. Dzięki tej konstytucji udało się uniknąć przewlekłości decyzji w chwili kryzysu. Szybko przejąłem władzę, co mi się dziś zarzuca

—przekonywał były prezydent.

Komorowski przypomniał, że miał ambicję, aby zmienić Konstytucję w celu ułatwienia wprowadzenia w Polsce… euro.

Starałem się ją szanować. Co nie oznacza, że nie miałem ambicji, by ją zmienić. Okazało się nagle, że jest bariera konstytucyjna dla wejścia Polski do strefy euro. Próbowałem to zmienić. Żałuję, że ten pomysł umarł wraz z końcem kadencji Sejmu

—mówił Komorowski.

Ta inicjatywa prezydenta Dudy podyktowana jest jego własnym lękiem, niepewnością tego, kto wygra kolejne wybory prezydenckie. Stąd próba przestawienia zwrotnicy na ustrój kanclerski, by prezydent – w razie gdyby był z innego obozu politycznego – nie był dla PiS hamulcowym. To paradoks – Duda musiał wyjść z inicjatywą zmiany konstytucji, która osłabi jego samego

—wyjaśnił.

Z inicjatywy prezydenta Dudy żartował Marek Borowski.

Prezydent Duda przekonywał, że nowa konstytucja jest potrzebna, bo dorosło nowe pokolenie Polaków. To co, mamy zmieniać konstytucję co dwadzieścia lat?

—ironizował Borowski.

Marszałek zastanawiał się, czy konstytucja mogłaby jakoś obronić Trybunał Konstytucyjny:

Nie ma w niej takich zapisów, bo przecież nikt z nas nie przypuszczał, że może dojść do tak bezczelnego zamachu na Trybunał Konstytucyjny, jaki przypuścił PiS. Może inaczej byłoby, gdyby każda ustawa dotycząca Trybunału musiała zostać najpierw oceniona przez Sąd Najwyższy?

Z kolei poseł Małgorzata Kidawa-Błońska przekonywała, że nie ma warunków do rozmowy z partią rządzącą nt. zmian w Konstytucji, skoro ta, jest przez nich łamana.

Trzeba o tym, co się teraz dzieje, mówić głośno i powtarzać, że to, że prezydent i premier łamią konstytucję, nie jest normalne. A co ze zmianami konstytucji? Z kłamcami i oszustami nie można rozmawiać

—mówiła Małgorzata Kidawa-Błońska.

To prawda, nie ma już szans na spokojną dyskusję o ewentualnych zmianach w konstytucji. Bo prezydent Duda dwukrotnie ją złamał. Z tą władzą nie można już rozmawiać o zmianie konstytucji, opozycja nie powinna dać się temu zwieść

—podsumował prezydent Komorowski.

źródło: wpolityce.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ