Na zaproszenie dyrektora Andrzeja Kosendiaka do Wrocławia przyjechała wyjątkowa, Curtis Symphony Orchestra, z fantastycznym maestro Osmo Vänskä.
Curtis Symphony Orchestra jest bardzo młodym 100 osobowym zespołem. Są studentami Instytutu Muzyki Curtisa w Filadelfii, pochodzą z całego świata. Grają z najlepszymi dyrygentami, pod ich kierunkiem zdobywają doświadczenie ale też dają wiele swoim wychowawcom i nauczycielom. Z pewnością – przyszli koledzy – czerpią od nich świeżość, powab i wdzięk, bo tak odbiera się całą orkiestrę.
Wczorajsza II Suita Maurice Ravela zachwyciła publiczność, artyści wielokrotnie nagradzani byli brawami. Odczuwa się, że Vänskä ma świetny kontakt z bardzo młodymi muzykami. Widać jak z każdym ruchem dłoni poddają się dyrygentowi i wraz z nim niosą najpiękniejsze tony.
Koncert podwójny na skrzypce i altówkę Krzysztofa Pendereckiego w wykonaniu Benjamina Schmida skrzypce i Roberto Díaz altówka, zniewolił wrocławską publiczność. Tutaj dwie postaci, dwa instrumenty wzajemnie się przenikają, pierwsze akordy wydawały się, będą walczyć ale nie, Penderecki, a po nim soliści Schmid i Díaz wprowadzili słuchaczy absolutnie na wyższy poziom. Ta część koncertu, z pewnością na długo pozostanie w pamięci, podobnie jak ostatnia, kiedy wybrzmiały dźwięki I Koncertu fortepianowego d-moll op.15 Johannesa Brahmsa. Rewelacyjny Peter Serkin porwał całą widownię. Nagradzamy brawami został „zmuszony” do bisu. Uczta niebywała w ostatnim dniu pięknego miesiąca.
MP
















