PiS a kontrrewolucja. Bronisław Wildstein we “wSieci”: “Należy dokonać rekonkwisty państwa i jego instytucji”

wildstein.jpg
fot: youtube

Przez ostatnie kilkadziesiąt lat przez Europę przetoczyła się rewolucja. Nie miała charakteru krwawego, bolszewickiego terroru, który politycznymi metodami narzucił Rosji, a potem innym krajom, totalitarny system komunistyczny. Niemniej wymiar zmian dokonanych w Europie można porównywać z bolszewickim kataklizmem

– pisze Bronisław Wildstein w tygodniku „wSieci”.

Na Zachodzie rewolucja nie została przeprowadzona zgodnie z Marksowską ortodoksją, ale jej przekształconym przez Antonia Gramsciego wariantem. To nie radykalna zmiana stosunków produkcji czy, w Leninowskiej wersji, zmonopolizowanie życia politycznego przez partię, która miała być awangardą klasy robotniczej. Do realizacji ideologicznych założeń prowadziły: zdobycie hegemonii w kulturze, a potem marsz przez instytucje, które zaczęły być podporządkowane rewolucyjnym celom. To w tym kierunku zostało przekształcone prawo i temu zadaniu miała służyć Unia Europejska. Odwrotnie niż w wypadku rewolucji bolszewickiej polityka została skolonizowana przez kulturę. Oczywiście taką, która odwróciła swoje wektory, czyli kontrkulturę. Partie polityczne zostały podporządkowane ośrodkom ideologicznym i przestały się od siebie różnić

– czytamy w artykule „PiS a kontrrewolucja” autorstwa Bronisława Wildsteina.

Wildstein opisuje sytuację na zachodzie Europy i zaznacza:

Nieco inna jest sytuacja na Węgrzech czy w Polsce, gdzie lewicowo-liberalna rewolucja nie poczyniła podobnych spustoszeń i gdzie większość nie została w tym samym stopniu sterroryzowana przez dominującą ideologię. To skądinąd paradoks, że brutalna przemoc komunistyczna w dużej mierze uodporniła poddane jej społeczeństwa na uroki uzasadniającej ją doktryny. Jednak elity w naszych krajach zostały przez nią w dużej mierze zarażone, zwłaszcza że skrywały zbiorowy kompleks grzechu pierworodnego, który wyrastał z kompromisów, do jakich były zmuszone w tamtym systemie, i dodatkowo za wszelką cenę chciały się upodobnić do swoich zachodnich odpowiedników. A modele polityczne w naszych krajach po upadku komunizmu były nawet bardziej bezalternatywne niż na Zachodzie. Zwycięstwo kontestatorów tzw. liberalnej demokracji, aby nie okazać się efemerydą jak rządy PiS w latach 2005– 2007, musi pociągać za sobą przemodelowanie rzeczywistości społecznej, zwłaszcza kultury. Bez tego obywatele nie będą znali i rozumieli nowych propozycji politycznych. Innymi słowy, trzeba dokonać kontrrewolucji konserwatywnej do pewnego stopnia symetrycznej do tego, co uczyniła w Europie lewica przez ostatnie dekady XX w

– czytamy.

Dziennikarz zauważa jaka jest różnica między Fideszem a Prawem i Sprawiedliwością i na czym polegał sukces premiera Węgier.

Źródłem trwałości sukcesu Orbána na Węgrzech jest umiejętność wykreowania przez niego rozmaitych środowisk, które wspomagają działanie partii. W efekcie z Fideszem zawiązały się także silne grupy biznesowe, które pomagają w tworzeniu reprezentujących konserwatywną orientację mediów. Naturalnie działania takie obarczone są ryzykiem, a ośrodki takie muszą być traktowane jako partnerzy, a nie wykonawcy, niemniej bez takich przedsięwzięć trudno wyobrazić sobie trwałą zmianę społeczną

– pisze Wildstein.

Oligarchia współczesna to sieć ośrodków, których liderzy nie zastanawiają się nad tym, w czym uczestniczą. Wiedzą, że ich interes leży w obronie status quo, a więc tym bardziej racjonalizują jego proste ideowe uzasadnienia. Ich zdaniem stan rzeczy byłby optymalny, gdyby nie przeżytki patriarchalnego systemu, religijne przesądy i populiści. Te wyobrażenia łatwo narzucić młodym, którzy kształtowani są przez ideologicznie zabarwioną popkulturę, a ich energię łatwo skierować przeciw stygmatyzowanemu cały czas wrogowi. Aby zmienić ten porządek, należy przekuć żywy w Polsce ciągle etos patriotyczny i uwewnętrzniony kulturowo system wartości w trwałe byty społeczne, należy dokonać rekonkwisty państwa i jego instytucji

– czytamy.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ