Dlaczego możemy mówić o fenomenie Solidarności Walczącej? Ruszył projekt pt.”Solidarność Walcząca na Dolnym Śląsku 1982 – 1990″

MP, K. Kawalec, K. Dworaczek, K. Morawiecki

Profesor Krzysztof Kawalec, dyrektor wrocławskiego oddziału IPN przedstawił jeden z 14 projektów badawczych, którym zajmie się zespół złożony z pracowników naukowych Instytutu. Do projektu zaproszone są osoby z zewnątrz i na nie szczególnie liczą historycy, zwłaszcza na relacje świadków i przekazane dokumenty. Jako, że organizacja odcisnęła duże piętno na najnowszej historii Wrocławia, Dolnego Śląska i Polski, wrocławski IPN postanowił kompleksowo zając się zebraniem materiałów. Projekt pt.”Solidarność Walcząca na Dolnym Śląsku 1982 – 1990″ będzie trwał trzy lata, a owocem będą wydane opracowania, nie tylko dla naukowców.

W przeddzień 35 rocznicy powstania Solidarności Walczącej, Prof. Krzysztof Kawelec przypomniał rolę, jaką SW i jej lider Kornel Morawiecki odegrali – zwłaszcza – pod koniec lat 80-tych, zarówno we Wrocławiu jak i Polsce.

O powodzeniu i potędze ruchu opozycyjnego Solidarności Walczącej świadczyły rzesze członków, sympatyków i “pracowników”, dzięki którym mieliśmy własną prasę,  radiową rozgłośnię, kontrwywiad, podziemną pocztę a także wydawnictwa książkowe.

Niewątpliwie działalność opozycyjna Solidarności Walczącej znacząco wpłynęła na obalenie komunizmu w Polsce. Teraz przyszedł czas na rzetelne przedstawienie jej historiografii, bowiem dotychczasowe publikacje nie wyczerpują tematu, przede wszystkim z powodu braku źródeł. Akta dotyczące SW zostały zniszczone przez SB, jeśli jakieś dokumenty zostały, są szczątkowe. Z drugiej strony, SW, jako organizacja konspiracyjna nie tworzyła archiwum, dlatego dzisiaj historycy mają takie trudności aby odtworzyć dzieje SW. Jedyną metodą, mówił Prof. Kawalec, jest zbieranie relacji na żywo i to będzie głównym celem pracy badawczej. Efektem, będzie publikacja o charakterze popularnonaukowym oraz monografia skierowana do środowiska naukowego.

Żeby poznać opozycję trzeba zacząć od Solidarności Walczącej, powiedział Dr Kamil Dworaczek  

To u Morawieckiego była grupa najaktywniejszych i najbardziej zdecydowanych działaczy wobec władzy komunistycznej. O ile główny nurt Solidarności, w pierwszych dniach stanu wojennego szukał u władzy drogi do kompromisu o tyle SW była od początku organizacją, która wiedziała, że układy nie mają sensu, że należy podjąć bezkompromisową walkę. A hasło od początku jest takie samo: wolność i niepodległość. Do dzisiaj stanowisko SW jest  niezmienne.

Dlaczego możemy mówić o fenomenie Solidarności Walczącej?

Można tak naprawdę mówić o stworzeniu imperium prasowym SW, np. poczta podziemna, radio czy wydawnictwo, gdzie samych publikacji było ponad 100, nie licząc ulotek. Jej działania były niekonwencjonalne, SW miała własny kontrwywiad, który podsłuchiwał Służbę Bezpieczeństwa, co miało ogromne znaczenie w ruchach wyprzedzających. Na pewno Kornalnajdłużej ukrywający się działacz podziemia 87 roku, w listopadzie

Panie Kornelu, jest nadzieja, że projekt IPN uzupełni wiedzę o zawartym kompromisie z komunistami?

W pewnym momencie było bardzo niebezpiecznie i zawarcie porozumienia z komunistami było koniecznością. I prawdopodobnie to jest istota sprawy. Nasza rola (SW) była podnosząca groźbę w stosunku do komunizmu, że jak nie będzie kompromisu, to wkrótce coś może się wydarzyć złego.

Chciałbym, żeby ten projekt nie tylko nas rozpoznał ale również aby na podstawie źródeł dojść do tego, jaka była rola SW w tym olbrzymim przełomie, w którym upadł komunizm. Chyba to jest ważniejsze od świadomości jacy byliśmy, bo to nasze działania spowodowały ta konieczność zawarcia porozumienia. Bo inaczej strach był. Przecież komuniści nie zawarli porozumienia z rozsądku, tylko dlatego, że czegoś się obawiali. Nie wiemy też, czy to były decyzje polskie, czy moskiewskie, czy wspólne moskiewsko-waszyngtońskie.

Myślę, że my ludzie Solidarności Walczącej mieliśmy cząstkę w dziejowym procesie, który przyczynił się do lepszej Polski, lepszej Europy i lepszego świata.

Artykuł współfinansowany przez Fundacje KGHM Polska Miedź

Czytaj: Kpt. Józef Rusak: UB to było najgorsze społeczeństwo

ZOSTAW ODPOWIEDŹ