Michał Tusk został wykorzystany? Wassermann: Wszystko na to wskazuje. Państwo w ówczesnym okresie w ogóle nie działało

wassermann_2.jpg

My każde przesłuchanie traktujemy jako bardzo istotne. Dzisiaj chcieliśmy wyjaśnić rolę Michała Tuska w tej firmie, to na czym polegała jego rola i w jaki sposób zarabiał pieniądze

— powiedziała w programie „Gość Wiadomości” (TVP1/TVP Info) Małgorzata Wassermann, posłanka PiS.

Nie jest tak, że jeden świadek rozwiąże wszystko. (…) Każdy z nas posiada jakaś wizją i ją ubogaca

— dodała przewodnicząca komisji śledczej ds. afery Amber Gold.

Witold Zembaczyński (Kukiz‘15) zwrócił z kolei uwagę na słowa Michała Tuska o tym, że razem z ojcem wiedzieli, że „OLT to lipa”, a mimo to nie informowali społeczeństwa o nieprawidłowościach.

Nie usłyszałem, na czym dokładnie wyglądała praca wykonywana przez Michała Tuska

— zauważył parlamentarzysta.

Myślę, że te dwie firmy należy ze sobą łączyć, bo spaja ją osoba Marcina P. (…)Michał Tusk wiedział, że Marcin P. był prawomocnie skazany . To wysoce niemoralne nawiązywać taką współpracę, wiedząc, że był karany za oszustwa

— dodał Zembaczyński.

Usiłowaliśmy się dowiedzieć, jaka była jego rola. Efekt jest taki, że został zatrudniony jako specjalista od PR – mówiło się, że będzie rzecznikiem, a teraz mówił, że nie miał kontaktu z firmami, które się tym zajmowały. Pozostaje więc pytanie o rolę, jaką rzeczywiście odgrywał

— zauważyła Małgorzata Wassermann.

Dla mnie mocno szokujące było to, że zrobił wywiad dla „GW”, gdzie napisał pytania i odpowiedzi, a zostało to podpisane przez innego dziennikarza. N ie wiedziałam, że w „GW” w taki sposób powstają artykuły. Michał Tusk jeszcze dalej, bo powiedział, że to były „zapchajdziury”

— dodała.

Obraz przesłuchania był taki, że Michał Tusk był pod silną presją relacji z ojcem

— podkreślił Witold Zembaczyński.

.

Dla mnie najważniejszy wniosek jest taki, czy to państwo w ogóle funkcjonowało…

— przyznała Małgorzata Wassermann.

Dla mnie niewiarygodnie brzmi zeznanie, że Donald Tusk z nim nie rozmawiał. (…) Dal mnie to działanie naganne, bo premier powinien powiadomić wszystkie służby (…). Służby nie zostały jednak postawione na nogi, a syn zaczął się powoli z  tej firmy wycofywać

— przypomniała posłanka PiS.

Donald Tusk właściwie zakazał służbom specjalnym zajmować się sobą, swoją rodziną i to było niebezpieczne dla państwa

— podkreślił Witold Zembaczyński.

Gdyby było inaczej, przestępcy jak Marcin P. nie zaangażowaliby syna premiera do pracy

— dodał.

Sadzę, że patronem jego zatrudnienia był Tomasz Kloskowski

— zaznaczył.

Małgorzata Wassermann zapytana o to, czy Michał Tusk był wykorzystany jako syn premiera, odpowiedziała:

Wszystko na to wskazuje.

Jak zaznaczyła:

To pokazuje, że państwo w ówczesnym okresie w ogóle nie działało.

Dla mnie najbardziej szokująca jest końcówka – wszyscy wszystko wiedzieli, a mimo to nie zdecydowali się coś z tym zrobić

— przyznała Wassermann.

Witold Zembaczyński odnosząc się do zeznań Michała Tuska, powiedział:

Utrwalił obraz, że był narzędziem, a nie sprawcą tego zła.

Małgorzata Wassermann zwróciła natomiast uwagę na przyzwolenie organów państwa na działalność małżeństwa P.

Mogę powiedzieć z całym przekonaniem, że nie było tu miejsca na przypadek

— zaznaczyła.

źródło: wpolityce.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ