Ludwik Marszałek “Zbroja”: W czasie śledztwa stosowano wobec niego metody, które doprowadziły go do obłędu i utraty mowy

foto: wikipedia.org

Ludwik Marszałek (pseudonim “Zbroja”) pochodził z Rzeszowszczyzny. Urodził się 9 sierpnia 1912 roku w Brzezinach koło Ropczyc. Jego ojciec Franciszek był młynarzem. Ludwik uczęszczał do Gimnazjum Państwowego im. Króla Władysława Jagiełły w Dębicy. Wstąpił do harcerstwa. Po skończeniu szkoły chciał rozpocząć studia na lwowskiej politechnice. Na drodze tym planom stanął brak pieniędzy, studia były bowiem płatne. Młody Marszałek zaciągnął się zatem do wojska, z którym związał swoje losy do samego końca.

W Wojsku Polskim Marszałek służył w piechocie, a także w lotnictwie. W trakcie wojny obronnej 1939 roku był dowódcą kompanii. Wpadł do niewoli, z której udało mu się uciec. Od samego początku okupacji aktywnie działał w strukturach państwa podziemnego. Należał kolejno do Służby Zwycięstwu Polski, Związki Walki Zbrojnej i wreszcie do Armii Krajowej. Przybrał pseudonim “Zbroja”. W armii podziemnej dosłużył się stopnia majora.

Na terenie rodzinnego powiatu zorganizował Placówkę Brzeziny, której został komendantem. W latach 1942-1944 pełnił funkcję oficera szkoleniowego obwodu. Wraz z rodziną ukrywał się we wsiach położonych w powiecie dębickim, gdzie prowadził kursy z teorii wojskowości oraz ćwiczenia terenowe. Pod okiem “Zbroi” młodzież (podchorążowie i podoficerowie) uczyła się obchodzić z bronią, poznawała podstawy taktyki i zdobywala wyszkolenie bojowe.

W 1944 roku Ludwik Marszałek awansował na komendanta Obwodu AK w Dębicy. Podporządkował sobie miejscowe struktury Batalionów Chłopskich, współpracował z sowieckimi partyzantami, którzy zostali przerzuceni na stronę niemiecką. Wziął udział w akcji “Burza”, walcząc przeciwko Niemcom w okolicy Braciejowej, Gumnisk i Połomi. W tym czasie był już zastępcą majora Adama Lazarowicza (pseudonim “Klamra”). Liczące ok. 1200 żołnierzy zgrupowanie zostało otoczone przez Niemców, z okrążenia wyrwała się tylko garstka akowców.

Po opanowaniu ziem polskich przez Armię Czerwoną “Zbroja” pozostał w konspiracji. Działał w szeregach organizacji poakowskiej Wolność i Niezawisłość, gdzie wykorzystywał swoje talenty organizatorskie. Tworzył struktury WiN na Rzeszowszczyźnie, a także redagował pismo “Ku Wolności”. Poszukiwał go SMIERSZ (sowiecki kontrwywiad wojskowy) oraz polska bezpieka. Dowództwo pod koniec 1946 roku postanowiło przenieść Marszałka na Ziemie Odzyskane. Trafił na Dolny Śląsk i zamieszkał we Wrocławiu.

W stolicy Dolnego Śląska oficjalnie pracował w przedsiębiorstwie zajmującym się remontami i budowlanką. Kontynuował również działalność konspiracyjną, stając na czele okręgu WiN we Wrocławiu. W grudniu 1947 roku w efekcie zdrady został aresztowany przez UB i poddany brutalnemu śledztwu.

W czasie śledztwa stosowano wobec niego metody, które doprowadziły go do obłędu i utraty mowy. Major „Zbroja” wychudł, według świadectwa strażnika śledczego miał zapadnięte oczy, często masował obiema rękami głowę, zwijał się z bólu. Coś jednak dało mu siłę, by przygotowanego w czerwcu 1948 r. aktu oskarżenia nie podpisać – mówi nam dr Anna Sutowicz

W sierpniu 1948 roku wrocławski Wojskowy Sąd Rejonowy skazał Marszałka na karę śmierci. Wyrok wydał sędzia Zygmunt Bukowiński, który sam służył niegdyś w Armii Krajowej. Skazańcowi pozwolono napisać jeszcze listy pożegnalne do żony, córeczki i synka.

Historia jednak czasami wykonuje Boskie wyroki. W czasie, gdy o 17. 30 padły strzały pod murem wewnętrznym więzienia przy Kleczkowskiej, sędzia Bukowiński cieszył się z urodzin córeczki. Potem była libacja, wspomnienia sukcesu procesowego. Ktoś powiedział jedno zadanie za dużo lub nie w porę, i gotowe. Szybko przypomniano sobie AK-owskie korzenie sędziego. Karne przeniesienie do Warszawy, a wkrótce potem areszt stanowiły tylko początek wieloletniego nękania go pracą agenturalną, na co odpowiadał coraz bardziej upokarzającymi aktami posłuszeństwa. Robił w PRL pewną karierę we wrocławskim PTTK. Zmarł podobno z opinią „duszy-człowieka” – dodaje dr Anna Sutowicz

Przed lufami plutonu egzekucyjnego stanął “Zbroja” w dniu 27 listopada 1948 roku. Wraz z nim zginęło trzech innych działaczy podziemia niepodległościowego. Wyrok wykonano we Wrocławiu przy ulicy Kleczkowskiej, na osławionym więziennym dziedzińcu. Pochowano go na Cmentarzu Osobowickim. Szczątki później ekshumowano i przeniesiono do Cieplic pod Jelenią Górą. Major “Zbroja” spoczął u boku żony Weroniki. W 1998 roku upamiętniono bohatera poprzez tablicę pamiątkową, którą umieszczono w kościele pw. św. Elżbiety we Wrocławiu.

Czytaj : Kpt. Józef Rusak: dlaczego Inka została zamordowana?… była przez UB postrzegana jako bezkompromisowa

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ